Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 06 Sie 2013, 14:53

No wiesz, inwestowanie w przemysł zbrojeniowy opłaca się tylko do jakiegoś poziomu. USA czy Japonia to kraje z gigantycznym deficytem i problemami budżetowymi. Zresztą właśnie zbrojenia i prowadzenie wojen położyły kilka razy finanse USA i zmusiły do kombinacji z systemem walutowym za które dzisiaj płacimy kryzysem.
Oczywiście trzeba utrzymywać i wspierać własną zbrojeniówkę, ale bardziej opłacalne są inwestycje w nowoczesne technologie i innowacyjność gospodarki; przemysł wysokich technologii, IT itp. To da więcej miejsc pracy i ma większe szanse na eksport niż trudny rynek eksportu broni gdzie jak coś komuś sprzedaż to i tak musisz mu jakiś offset zapewnić.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Omnibus w 06 Sie 2013, 14:57

A my mamy przecież bardzo wielu zdolnych młodych ludzi, którzy szokują cały zachód tym co wymyslaja: biotechnologia, robotyka, medycyna...
Tylko oczywiście m.in. przez rządy Platfusów ci ludzie dawno znaleźli zatrudnienie na zachodzie, gdzie są doceniani, i szanowani, a nie w polsce gzie proponuje się im spłacanie kredytu do końca swych dni i wpieprzanie szczawiu .
A za kryzys odpowiada niesamowita rzecz, która nie przeszła by nigdzie indziej niż w ameryce: kiedyś postaowiono, że pozwoli się na łaczenie działalności kredytodawczej i inwestycyjnej. Pozyczanie wymyślonych pieniędzy. I po kilku latach, w gospodarce światowej powstała czarna dziura.
Awatar użytkownika
Omnibus
Łowca

Posty: 536
Dołączenie: 20 Lut 2013, 09:07
Ostatnio był: 01 Mar 2021, 15:28
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 153

Re: Co was w...pienia

Postprzez Domianos w 06 Sie 2013, 15:01

Nie jestem wielkim fanem keynesizmu, ale czasami dobra interwencja może mieć niezłe skutki. Niestety jak pokazuje historia keynesizm ma też swoje uboczne skutki - inflację, wysokie podatki, biurokratyzację, spadek aktywności ekonomicznej. Dobrym przykładem jest Szwecja(rządzona przez socjaldemokratów od 70 lat), która w latach osiemdziesiątych praktycznie przestała się rozwijać Dopiero częściowe wprowadzenie neoliberalizmu przez "Żelazną Damę" i Reagana dodało wigoru gospodarce.

Ale to nie u nas :-(

Ta rzecz się tyczy całej UE, gdzie panuje kapitalizm w wersji socjaldemokratycznej. W USA są bliżsi wersji neoliberalnej. Można obecnie zauważyć zwiększanie się dystansu gospodarczego pomiędzy UE(interwencjonizm i socjal demokracji), a Stanami. Co robi Unia żeby temu zapobiec? Uchwala nowe dyrektywy i przepisy, które mają pobudzić gospodarkę, ale pogłębiają problem.

zapędzały bezrobotnych do mieszania betonu na autostradach w Niemczech.

Tak zapędzali, że autostrady służą do dzisiaj na Pomorzu Zachodnim i posłużą jeszcze długo :)
Awatar użytkownika
Domianos
Łowca

Posty: 407
Dołączenie: 23 Lis 2009, 22:32
Ostatnio był: 25 Wrz 2024, 18:16
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 28

Re: Co was w...pienia

Postprzez Omnibus w 06 Sie 2013, 15:05

Cały czas mówi pan, że od lat 30. w gospodarce zmieniło się niewiele. Ale co z lekcją z lat 80., gdy keynesizm po kilku dekadach intelektualnej dominacji w całym zachodnim świecie dotarł do granic swoich możliwości? Gdy wyczerpaniu uległy zasoby wzrostu, a dalsze pompowanie pieniędzy w gospodarkę doprowadziło do wysokiej inflacji.

Wzrost cen jest sporym wyzwaniem dla każdego keynesisty. Inflacja jest ceną, jaką płacimy za wysoki stan zatrudnienia. Zwolennicy Keynesa są zdania, że i bezrobocie, i spadek wartości pieniądza są niedogodnościami dla społeczeństwa. I każda z tych plag – jeżeli wymknie się spod kontroli – może być bardzo niebezpieczna. Należy pamiętać jeszcze o nieprzewidzianych czynnikach zewnętrznych. Takim szokiem dla Zachodu był w latach 70. kryzys naftowy. Był on związany nie tyle z Keynesem czy państwowym interwencjonizmem, ile z kwestią geopolityczną i technologiczną, a więc z dziedzinami dosyć odległymi od tego, czym jest sedno keynesizmu. Tak czy owak w wyniku szoku paliwowego bezrobocie na Zachodzie zaczęło rosnąć, a rządy zaczęły zbyt wiele wydawać. W tym sensie przedawkowały lekarstwo, jakie Keynes im zapisał.

To skąd pomysł, by wracać do keynesowskiego lekarstwa teraz?

Bo dziś mamy rok 2013, a nie lata 70. Nie mamy za sobą 20 lat prawie pełnego zatrudnienia, a inflacja nie rośnie w dramatyczny sposób. I to pomimo sytuacji, że amerykański Fed czy Europejski Bank Centralny drukują pieniądze jak szalone! To znak, że gospodarka łaknie pieniędzy. I że keynesowski fiskalny zastrzyk byłby właśnie bardzo na miejscu.


Wycinek z wywiadu, z papieżem keynesizmu.
Awatar użytkownika
Omnibus
Łowca

Posty: 536
Dołączenie: 20 Lut 2013, 09:07
Ostatnio był: 01 Mar 2021, 15:28
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 153

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 06 Sie 2013, 15:10

Taka dygresja odnośnie tych autostrad: Niemcy budowali autostrady w czasach gdy prawie nie było samochodów w biednych po IWŚ Niemczech. Czyli jak je już zbudowali nie było komu po nich jeździć. Program masowej produkcji aut zatrzymała wojna. Dopiero po niej te autostrady się naprawdę trzymały.
A warunki na jakich bezrobotni pracowali przy budowie autostrad niewiele się różniły od tych w obozach koncentracyjnych - SS pilnowało robotników by uciekali, bo jak nie było chętnych do ciężkiej roboty przy drogach wyłapali bumelantów i ich zapędzili do roboty. ;-)

Oczywiście zgadzam się z diagnozą gospodarki UE, ale USA wg mnie idzie powoli w tym samym kierunku (państwa socjalnego) pod wodzą socjaldemokratów Obamy.

Co do tekstu powyżej. W gospodarce jest nadmiar pieniądza a nie jego brak. Problem polega na tym, że przeważająca masa pieniądza nie znajduje się w gospodarce realnej a na rynkach i instytucjach finansowych, gdzie nie służy gospodarce a tylko grze spekulacyjnej.
Więc ładowanie większych ilości w rynek będzie się zawsze kończyć jeszcze większą karuzelą (rozchwianiem) na rynkach.

Jedyne rozwiązanie jakie widzę jako liberał zawstydziło nawet naszych forumowych komunistów, bo uważam, że należałoby wystrzelać do nogi całą kadrę zarządzającą instytucjami finansowymi i pracowników tych firm powyżej stanowiska kasjerki i zresetować system finansowy. :ati:
Ostatnio edytowany przez Terminus 06 Sie 2013, 15:18, edytowano w sumie 2 razy
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez Omnibus w 06 Sie 2013, 15:16

USA to na razie idzie w kierunku upadku: Wydaje jakiś milion dolarów na zbrojenia na minute, stolica motoryzacji i prsperity lat 20 ogłosiła upadłość. Drogi są niewiele lepsze niż w polsce, mosty sie walą, cała komunikacja pada. Problemy z sieciami energetycznymi, oraz to, że USa w zasadzie tylko importuje od UE i Chin na kredyt. ameryce grozi prawdziwa anarchia.
Tak jak ci mówie: trzeba poddac jakiejś racjonalnej kontroli banki. Owszem po 2008 zrobiono kilka rzeczy, ale problem nadal istnieje, lecz sie ubrał w inne szaty.
Jedyne rozwiązanie jakie widzę jako liberał zawstydziło nawet naszych forumowych komunistów, bo uważam, że należałoby wystrzelać do nogi całą kadrę zarządzającą instytucjami finansowymi i pracowników tych firm powyżej stanowiska kasjerki i zresetować system finansowy.

:O
Ta kadra jest skazana na zagładę: tam już w zasadzie nie ma ludzi pamietających wcześniejsze kryzysy, bańki spekulacyjne. Pamięć o kryzysie w latach 30 jest tam spychana na pobocze. Podobnie z wojnami: niedawno odszedł ostatni kongresman pamiętający i walczący w II WŚ. W związku z tym amerykanie bedą łatwiej decydowali o wojnach, bez pojęcia co oznaczał taki irak dla tamtejszych (ale co tam, ważne, że zarobili na tym nafciarze, producenci broni i tzw. Private military companies, które zatrudnbiono tam jako siły piorządkowe)
Awatar użytkownika
Omnibus
Łowca

Posty: 536
Dołączenie: 20 Lut 2013, 09:07
Ostatnio był: 01 Mar 2021, 15:28
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 153

Re: Co was w...pienia

Postprzez The Witcher w 06 Sie 2013, 15:24

Mocno to koloryzujesz, co prawda USA ma problemy ale daleko im do bankructwa czy jakichś rewolucji, jeszcze długo będą największym mocarstwem świata. Mocna przesada, tak samo jak gadanie że niedługo Chiny prześcigną albo (jeszcze ciekawsze) już prześcignęły USA. ;)
The Witcher
Legenda

Posty: 1176
Dołączenie: 31 Lip 2008, 09:03
Ostatnio był: 11 Gru 2025, 13:48
Ulubiona broń: --
Kozaki: 329

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 06 Sie 2013, 15:30

Dopóki w USA będzie rządziła ta mała grupka logicznych ludzi kontrolująca te masy idiotów z iPhonami, którym się wydaje, że głosując coś wybierają to jest nadzieja, że USA będą sobie radzić. Zwłaszcza, że uniezależnili się dzięki łupkom od kopalin i w związku z tym ilość wojen jakie będą prowadzić i związanych z tym obciążeń będzie maleć.
Oczywiście za parę dziesiątków lat kolorowy, socjalny elektorat wykończy to państwo, ale to odległe czasy.

Chiny... Myślę, że kiedyś będą mieli szansę przegonić USA. Przeżyją parę kryzysów jakie zwykle dotykają "tygrysy gospodarcze", gospodarka i społeczeństwo się ustabilizują itp. Ale to też odległa przyszłość.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez Omnibus w 06 Sie 2013, 15:38

Większość tych danych to prawda, no może poza tymi drogami, choć słaba komunikacja to fakt. Rewolucja im nie grozi: bardziej przewidywalnym scenariuszem jest separacja stanów, bądź podział na większe części.
Chinom już bliskodo pierwszego miejsca. Ale na razie bedą mieli problemy z małą nadprodukcją, ale za to mają prosperująca klase srednią produktywna jak diabli., dzięki nowemu zarządowi w partii który będzie wprowadzał skuteczne reformy.
Termi, owszem wojny już nie będą ich podstawowym źródłem utrzymania, ale zapominasz o jednym: o kongresmenach, którzy lobbują na rzecz tych którym wojna przynosi niewyobrażalne zyski.
Awatar użytkownika
Omnibus
Łowca

Posty: 536
Dołączenie: 20 Lut 2013, 09:07
Ostatnio był: 01 Mar 2021, 15:28
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 153

Re: Co was w...pienia

Postprzez M3Fis70 w 06 Sie 2013, 15:45

Czyli streszczając cały wasz wywód.
Czekamy aż świat nawiedzi apokalipsa zombie lub czarna śmierć. Gdy 4/5 ludzkości zginie, będzie trzeba zbudować wszystko od nowa i liczyć, że tym razem się uda. O ile przetrwa server tego forum będą wiedzieli czego nie robić by nowy świat nie wyglądał jak stary.
Już twierdzę to od paru lat, by nasz świat zaczął iść z kierunku lepszym niż aktualny, aktualny świat musi się skończyć. Ale niestety tutaj nie chodzi mi o koniec np. tego dziesięciolecia czy wieku tu chodzi o totalny koniec i początek nowego świata. Chodzi o zbudowanie czegoś od nowa. Wtedy znowu będzie trzeba budować, tworzyć, płodzić. I tak do kolejnego resetu. Najbliższy reset jest przewidziany w postaci apokalipsy zombie, czarnej śmierci bądź ewentualnej epoki lodowcowej*.
*
:

Matka natura będzie miała w końcu dość tego zasranego ocieplenia i będzie zima.

A żeby było bez off-topu. To wpienia mnie jak mój bidny komputerek się grzeje gdy gram. Normalnie po godzinie gry mogę sadzone robić na grafice.
Dobry mutant, to martwy mutant.
Tajne zaszyfrowane inforamcje
:

Kovek to ciągle pauka

Za ten post M3Fis70 otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Woland.
Awatar użytkownika
M3Fis70
Weteran

Posty: 654
Dołączenie: 08 Kwi 2010, 20:34
Ostatnio był: 23 Maj 2025, 21:46
Miejscowość: Brzydgoszcz/Posen
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 77

Re: Co was w...pienia

Postprzez djcycu w 06 Sie 2013, 16:32

Nie, wystarczy by się narodziła nowa rasa ludzi z inną naturą niż obecna. Mentalność większości ludzi na tym świecie nie pozwala na patrzenie na innych. Liczy się "ja" i przyjemności resztę pies wali... Stąd jest jak jest. Reset chyba nie pomoże, efekt będzie ten sam.
Szczegółowe mapy do S.T.A.L.K.E.R Zew Prypeci

In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen

Za ten post djcycu otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Lucjusz.
Awatar użytkownika
djcycu
Monolit

Posty: 3533
Dołączenie: 17 Wrz 2009, 16:38
Ostatnio był: 12 Sty 2021, 21:51
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 775

Re: Co was w...pienia

Postprzez SkullDagger w 06 Sie 2013, 16:48

Niedość, że mi się dysk twardy rozpierdaczył (przy okazji kupiłem 1T:}) to jeszcze telefon zgubiłem. Pradwopodobnie, bo może gdzieś go mam w domu ale przeszukałem już wszystko.
I5-3570K 3,40Ghz 3,80Ghz in Turbo
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
Awatar użytkownika
SkullDagger
Ekspert

Posty: 882
Dołączenie: 26 Sie 2011, 01:04
Ostatnio był: 10 Gru 2025, 02:28
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 63

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości