przez Gro3a w 20 Wrz 2013, 17:47
Dziś po robocie jak co miesiąc sprawdzałem poziom płynów w samochodzie i wszystko pięknie. Zaciekawiło mnie czemu chłodnica wyskoczyła mi z zaczepów. No i zobaczyłem wyżarty kawałek przedniego pasa, na którym właśnie trzyma się chłodnica i "ucho" od skrzyni biegów. Z ciekawości zdjąłem zderzak i opadła mi kopara: cały pas przedni do wycięcia, bo przerdzewiał tak, że nawet nie wiem na czym trzyma mi się "kastka"

. Nawet nie wiem, czy dostanę tą część w dobrym stanie ze szrotu. Nowych elementów blacharki nie opłaca się kupować, bo są zrobione z cieńszej blachy i strasznie potem rdzewieje na spawach mimo, że się je pomaluje

Miałem kupić sobie nową replikę kałasza, ale muszę włożyć gruby plik pieniędzy w szrota....
Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...