przez Pangia w 01 Paź 2013, 12:32
W niedzielę miałem podobną sytuację, tylko że nie jechał TIR, tylko MB C-klasa 270 CDI. Jakby to było jakieś AMG, to bym się nie dziwił, że facet mnie wyprzedza na 30-metrowym pasie do skrętu w lewo, ale nienajmocniejszy diesel? W ogóle to jakiś poj♥b był, auto z naprzeciwka jedzie, a ten na terenie zabudowanym, na podwójnej ciągłej zjeżdża na lewy pas i rura. A jeszcze jechał z kimś, o ile dobrze widziałem w lusterku, więc nie wiem, czy chciał się zabić, czy co…
A co do TIR-ów to przypomniał mi się odcinek Drogówki, jak złapali białoruskiego czy tam litewskiego kierowcę i na pytanie, czemu tak szalał po drodze (wyprzedzanie pod górkę, na trzeciego i na ciągłej, nie mówiąc o przekroczeniu prędkości) odparł, że… jest profesjonalnym, zawodowym kierowcą ciężarówki i wolno mu tak jeździć.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!