Z kategorii "Szkolne problemy". Mam nadzieję, że szkoła nie zmusi mnie do Wolandowania i proszenia o objaśnienie wzorów, tak przy okazji.
Wkurzyło mnie dziś to, że po tygodniu uczenia się tekstu na konkurs powiatowy dostałem 4 (z czterech >.<) miejsc i "wyróżnienie". Mieliśmy opowiadać o wybranej przez nas książce, lecz był jeden warunek - nie mogła być lekturą. Moja matka wydała na odpowiedni strój łącznie ponad stówę, potem się okazało że mało punktów prawdopodobnie przez to, że książka była zbyt "dorosła". A już najśmieszniejsze było to, że drugie miejsce zajął gościu przedstawiający pochodną lektury ("z serii")

Dwa lata temu napisałem o "pochodnej" innej lektury - no i jak się domyślacie, nawet nie przeszedłem do etapu ustnego. Jakiś pech mnie nawiedza ostatnio
Być może uznacie mnie za bardzo niedojrzałego, no ale oni chyba se jaja robią! Nigdy więcej

P.S. Wiem, że mój wiek da się określić za pomocą sensu mych wypowiedzi, dlatego wiem że mogę sobie pozwolić na dokładniejsze opisanie sytuacji.