Te zdarzenia są losowe więc za każdym razem każdemu co innego się przytrafi, mi np. Wilk stoi zawsze tam gdzie trzeba (a zaczynałem 4x), po prostu jeśli już tak się stało a na szczęście daleko nie jesteśmy warto zacząć grę od nowa, nie powinno się to już pojawić.
Moim zdaniem ten Horror Time to niewypał. Rozumiem jeszcze, że zombiaki, chimery, karły i Eris wie co jeszcze muszą się zrespawonać, ale czemu muszą to robić dwa centymetry za moimi plecami?
Święta racja, sam pomysł z takim 'eventem' jest świetny ale zamiast stwory pojawiać się TYLKO wokół ciebie i atakować TYLKO ciebie, mogłyby pojawiać się trochę dalej, powiedzmy za jakąś przeszkodą, żeby tego widać nie było, i żebyś miał czas zareagować, no i co ważniejsze atakować każdego w pobliżu.
To się nazywa Horror Time i widocznie nadszedł jego czas. Rada: nie bierz misji, zaczekaj aż minie...
Ja to mam takie szczęście, że mi zawsze podczas misji następuje

i to z reguły w małych, ciasnych pomieszczeniach (brrr), gdzie nie bardzo jest jak uciekać. A le to w końcu Horror Time trzeba się trochę po bać, nie

Ciężko teraz wykonać zadanie z kurtką dla Żwawego
Przecież w tym modzie nie ma tej misji, ze względu na to że teraz jest tam przejście do Dzikiej Doliny, no i pilnuje wejścia jeszcze piekielna pijawka, z która się nie ma szans na początku a nawet trochę dalej...
Wydaje mi się, że Blowout'y zaczynają się po umieszczeniu minimum dwóch portali.
Pierwszy blow mam zwykle mniej więcej jak dochodzę do blokady Powinności na wysypisku, drugiego niestety nie uświadczam nie ważne ile portali się ustawi. Chociaż z nimi to też pewien problem jest, wydaje się, że bez nich gra lepiej chodzi (nie wywala tak często do pulpitu, chociaż zwykle zaczyna dopiero dalej przy X18, na początku nigdy z crashem nie maiłem problemu).
Czasem wpienić się można z powodu chorego systemu tego "Progressive game", wszystko co kupisz znajdziesz w pełni sprawne w twoich magicznych rękach cudownie staje się rozwalone do 75%, raz że te zacinki broni wtedy kiedy są najbardziej potrzebne są częstsze niż deszcz w zonie, to jeszcze utrudnienie ze względu na rozwalony pancerz na który tak ciężko pracowaliśmy, i musimy wybulić kolejne kilkanaście tysi na naprawę.