Ten głupkowaty kraj:


Niedawno robiono przebudowę drogi, utworzono rondo, kawałek nowego asfaltu, zrobiono nowe mosty które nadal są wąskie ale to co rzuca się w oczy widać na zdjęciu. Mianowicie postawili nowy znak, raz że go nie widać to po drugie, czemu ta Polska jest takim tępym jak kant huja krajem który wszystko robi według zezwoleń? Czyż nie można było obciąć tej gałęzi by ten znak spełniał swoją rolę? Przecież widać w nim tylko nogi, treści zaś nie... A to niestety kosztowało nas podatników jakieś pieniądze.
Powracając do mostów które nadal są wąskie... Kiedyś na jednym był ruch wahadłowy bo był on wąski. Moja mama miała na nim właśnie stłuczkę, Carisma oczywiście poszła na złom bo nie było sensu jej naprawiać. Po kilku miesiącach nasze kochane służby wzięły się do pracy i przebudowali mostek. Myśleliśmy w domu że będzie taki jaki już dawno powinien być czyli tak szeroki jak droga. No i tak, stawał się on dużo szerszy ale kiedy zobaczyłem efekt końcowy miałem ochotę zlać po pysku projektanta... Mostek jest może o 30 centymetrów szerszy i z tego względu zniesiono "wahadłówkę" co nie znaczy że jest on teraz szeroki jak cała droga przezeń idąca. To co mnie tak uderzyło w ego to ponad 2 metrowy chodnik na tym mosteczku! Tak! Chodnik który zajmuje masę placu który można było wykorzystać by zrobić szerszą i bezpieczniejszą jezdnię. Po jaki h*j więc we wsi przebudowywać most by wstawić tam chodnik po którym nikt nie chodzi? W dodatku taki szeroki.
