Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Pangia w 04 Lip 2014, 16:10

Zawsze możesz jeździć rowerem. Mi do przesiadki na dwukółkę wystarczyło, że autobus zawsze się spóźniał i praktycznie nigdy nie mogłem się wyrobić na czas do szkoły. Tylko na zdrowie ci to nie wyjdzie, tylko niech cię ręka boska broni przed wjechaniem na ulicę. Ch♥j z przepisami, że nie można po chodniku, taki sam partacz to wymyślił i szkoda się tym przejmować.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!

Za ten post Pangia otrzymał następujące punkty reputacji:
Negative Cromm Cruac.
Awatar użytkownika
Pangia
Monolit

Posty: 4280
Dołączenie: 27 Maj 2012, 10:49
Ostatnio był: 28 Lis 2017, 19:49
Miejscowość: Kukle Karakańskie
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 853

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Cromm Cruac w 04 Lip 2014, 16:28

Rowerzyści jeżdzący po chodnikach. Właśnie przez takich koleżanka wylądowała na pogotowiu ze złamaną ręką, bo jeden z nich na nią wpadł.
Image

"Twoja opowieść mnie znudziła albowiem nie była o mnie" - Król Julian
Awatar użytkownika
Cromm Cruac
Modder

Posty: 2549
Dołączenie: 22 Sty 2010, 19:01
Ostatnio był: Wczoraj, 23:40
Miejscowość: Londyn / Bielsko-Biała
Kozaki: 1080

Re: Co was w...pienia

Postprzez Adam w 04 Lip 2014, 16:32

Jak się jeździ odpowiedzialnie i ostrożnie, to jest dobrze, nie warto każdego rowerzysty na chodniku już od razu ganić i wrzucać do jednego kosza z matołami.
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wiewi0r w 04 Lip 2014, 18:57

Uni, u nas miesięczny na karcie miejskiej "trzeba" za każdym razem odkliknąć w automacie...
Za to w Warszawce da się zakodować bilet na legitymacji studenckiej... Taki Plus.

Ja od drugiej połowy kwietnia przesiadłem się z Mercedesa na dwa kółka - oszczędności na razie żadne (koszta doprowadzenia roweru do stanu używalności, światła, nowa opona i dętka...), ale satysfakcja i zdrowiej. Nagle okazuje się, że pewne miejsca są bliżej niż się wydawało autobusem. :D

A w temacie rowerowym, wkurzają mnie piesi-hipokryci - jak rower jedzie po chodniku, to skaranie boskie. Ale pieszy na ścieżce rowerowej - w czym problem? :kotek:

Drugą kwestią są rowerzyści jeżdżący ulicą Spacerową w dół, po ścieżce, która: a) jest tylko po jednej stronie (w jednym kierunku - :arrowu: ); b) jest wyznaczona z fragmentu pasa jezdni przy chodniku; ja wiem, że zaplanowane to jest bez sensu (ścieżki kończące się na murze, w szczerym polu itp.) ale jazda de facto pod prąd? No proszę. Równoległa ulica Belwederska ma ścieżkę w obie strony. To tylko kilkadziesiąt metrów dalej... :facepalm:

Przy okazji, pozdrawiam panią, która z miesiąc temu chciała bym jechał "ścieżką po drugiej stronie", która do dziś jest w stanie "trochę to wygląda jak stan surowy, ale robimy postępy". :piesek:
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę.
Попутного ветра!
Awatar użytkownika
Wiewi0r
Przewodnik

Posty: 965
Dołączenie: 27 Maj 2013, 22:33
Ostatnio był: 24 Sty 2018, 17:29
Miejscowość: Warszawa/Częstochowa
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper TRs 301
Kozaki: 164

Re: Co was w...pienia

Postprzez Pangia w 04 Lip 2014, 20:03

Cromm Cruac napisał(a):Rowerzyści jeżdzący po chodnikach. Właśnie przez takich koleżanka wylądowała na pogotowiu ze złamaną ręką, bo jeden z nich na nią wpadł.

Stawiam 10 sucharków…
:suchar: :suchar: :suchar: :suchar: :suchar: :suchar: :suchar: :suchar: :suchar: :suchar:
…że szła środkiem chodnika jak 90% tłumoków, którzy nawet dobrze chodzić nie umieją. Idzie taka z siatami na zakupy i ani myśli się przysunąć do którejś z krawędzi. A ty masz sobie skrzydła wyhodować.
Wiewi0r napisał(a):A w temacie rowerowym, wkurzają mnie piesi-hipokryci - jak rower jedzie po chodniku, to skaranie boskie. Ale pieszy na ścieżce rowerowej - w czym problem? :kotek:

No pewnie, że w niczym. Przecież każdy potrafi ominąć 10 ludzi stojących za wiatą przystanku na ścieżce rowerowej, w tym 3 grube babsztyle, które wyrozkładały się z siatkami z zakupami w oczekiwaniu na autobus, chociaż na ławce nikt nie siedzi.
Nie wiem, z czego się tu cieszyć, że Rzeszów ma nienajgorszą siatkę ścieżek rowerowych, skoro i tak większość to traktuje jako poszerzenie chodnika. A spróbuj takiemu zwrócić uwagę, to skłonny jeszcze z pięściami do ciebie skoczyć, bo ten dwupedał raczył się odezwać.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Awatar użytkownika
Pangia
Monolit

Posty: 4280
Dołączenie: 27 Maj 2012, 10:49
Ostatnio był: 28 Lis 2017, 19:49
Miejscowość: Kukle Karakańskie
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 853

Re: Co was w...pienia

Postprzez Gizbarus w 04 Lip 2014, 20:31

Pangia napisał(a):Stawiam 10 sucharków…

…że szła środkiem chodnika jak 90% tłumoków, którzy nawet dobrze chodzić nie umieją. Idzie taka z siatami na zakupy i ani myśli się przysunąć do którejś z krawędzi. A ty masz sobie skrzydła wyhodować.


Nie pitol, bo sam wiele razy jeździłem w czasach młodości ( :suchar: ) rowerem po chodniku i jakoś nikomu w dupę nie wjechałem, ani skrzydeł hodować nie musiałem. Tak się poza tym składa, że chodnik, mój drogi, jest przede wszystkim dla pieszych - jak się coś nie podoba, to spadaj do swojej piaskownicy, żalić się kolegom. I tu akurat Cromm ma po części rację, bo nierzadko zdarza się, że jakiś młodociany kretyn z nowym rowerem wyżebranym u dziadków/rodziców/innych naiwniaków gotowych pompować w gnojka hajs zapieprza między przechodniami jakby mu ktoś odrzutowy silnik od F-16 w dupę zasadził, "bo szpan, lans i w ogóle taki "2 Fast 2 Food", czy jakoś tak... Zbyt dużo i zbyt często takie osobniki widuję, żeby uważać to za wyjątkowe przypadki.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 04 Lip 2014, 20:55

Jak jadę samochodem, to wolę rowerzystów jadących chodnikiem niż spowalniających ruch na dwupasmówce. ;-)
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez Dżuz w 04 Lip 2014, 21:36

Pangia napisał(a):Ch♥j z przepisami, że nie można po chodniku, taki sam partacz to wymyślił i szkoda się tym przejmować.


Można, można. W określonych sytuacjach i miejscach. A jest ich trochę, a w takim Krakowie czy Rzeszowie, śmiem twierdzić, że nawet całkiem sporo :caleb:

Mnie to bardziej w... pieniają kierowcy, głównie poza obszarem zabudowanym i głównie tirów. W ciągu tygodnia strach gdzieś wyjechać, bo te skur... zapier... jakby się niczego nie bali :/ Ostatnio, dla odmiany, farbę mieszać pojechałem rowerem. I na odcinku ok. 2 kilometrów, trzy razy leżałbym w rowie, bo te bezmózgi mijają cię takim czterdziestotonowym kolosem, na przysłowiowe żyletki i w dodatku pędząc ile fabryka dała :facepalm: A jedno zderzenie czołowe z samochodem już miałem i nie chciałbym tego powtórzyć, a w szczególności z tirem :suchar:

A piesi na ścieżkach rowerowych średnio mi przeszkadzają - zwykle ich rozpędzam dość donośnym dzwonkiem :caleb:

Natomiast z innych rzeczy około rowerowych, to wkurza mnie padająca dość szybko bateria w smartfonie. Człowiek se planuje trasę na przeszło sto kilometrów i jak tu jechać, jak przy włączonym GPSie, wi-fi i w 25% naładowanej baterii, wytrzymuje ona ledwie półtorej godziny :P Trzeba chyba będzie zainwestować w taki wynalazek

http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1187228.html :suchar:
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Awatar użytkownika
Dżuz
Przewodnik

Posty: 969
Dołączenie: 11 Lut 2011, 19:08
Ostatnio był: Dzisiaj, 00:52
Miejscowość: Frogville
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 255

Re: Co was w...pienia

Postprzez Pangia w 04 Lip 2014, 22:02

Gizbarus napisał(a):Nie pitol, bo sam wiele razy jeździłem w czasach młodości ( :suchar: ) rowerem po chodniku i jakoś nikomu w dupę nie wjechałem, ani skrzydeł hodować nie musiałem. Tak się poza tym składa, że chodnik, mój drogi, jest przede wszystkim dla pieszych - jak się coś nie podoba, to spadaj do swojej piaskownicy, żalić się kolegom. I tu akurat Cromm ma po części rację, bo nierzadko zdarza się, że jakiś młodociany kretyn z nowym rowerem wyżebranym u dziadków/rodziców/innych naiwniaków gotowych pompować w gnojka hajs zapieprza między przechodniami jakby mu ktoś odrzutowy silnik od F-16 w dupę zasadził, "bo szpan, lans i w ogóle taki "2 Fast 2 Food", czy jakoś tak... Zbyt dużo i zbyt często takie osobniki widuję, żeby uważać to za wyjątkowe przypadki.

A czy ja mówię, że rowerzysta to pan i władca chodnika? Jak jeździsz jak idiota, to co ja ci poradzę. Ja nawet dzwonkiem nie poganiam ludzi; robi się chodnik szerszy, to sam sobie człowieka ominę i po kłopocie.
Terminus napisał(a):Jak jadę samochodem, to wolę rowerzystów jadących chodnikiem niż spowalniających ruch na dwupasmówce. ;-)

To też mnie wkurza. Czasem, chcąc nie chcąc, muszę się zabrać gdzieś autem (chociażby dlatego, że do plecaka nie wejdzie mi 12 dwulitrowych butelek wody i nie zabrałbym się z Lidla z zakupami), człowiek wyjeżdża zza zakrętu, a tam dziadziunio na rozwalającym się Wigrym, trzy metry od krawężnika, jedzie z prędkością spacerową i w dodatku zygzakiem. No i czemu on do jasnej cholery pcha się na jezdnię? Jak go gibnie w stronę krawężnika i z naprzeciwka nic nie pojedzie, to go wyminę, ale jak pojedzie autobus?
Dżuz napisał(a):Można, można. W określonych sytuacjach i miejscach. A jest ich trochę, a w takim Krakowie czy Rzeszowie, śmiem twierdzić, że nawet całkiem sporo :caleb:

Wiem, że można, ale stare przepisy akurat złe nie były i nie rozumiem, po co było zmieniać coś, co funkcjonowało dobrze. Odkąd to znowelizowali to odnoszę wrażenie, że rowerzystów na drogach jest więcej niż kiedykolwiek było.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Awatar użytkownika
Pangia
Monolit

Posty: 4280
Dołączenie: 27 Maj 2012, 10:49
Ostatnio był: 28 Lis 2017, 19:49
Miejscowość: Kukle Karakańskie
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 853

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wiewi0r w 04 Lip 2014, 23:13

Dżuz napisał(a):Człowiek se planuje trasę na przeszło sto kilometrów i jak tu jechać, jak przy włączonym GPSie, wi-fi i w 25% naładowanej baterii, wytrzymuje ona ledwie półtorej godziny


Dżuz, na cholerę ci Wi-Fi na rowerze? Chyba, że chodzi o internet z telefonu. Wstyd tak pojęcia mylić. :P

Śmiem założyć, że to nie jest wcale najgorszy wynik. :D A moja nawigacja w telefonie mnie wkurza, bo jest do bani. :(
Things are going to get unimaginably worse, and they are never, ever, going to get better.
- K.V.
Za Wilkiem nawet w ogień skoczę.
Попутного ветра!
Awatar użytkownika
Wiewi0r
Przewodnik

Posty: 965
Dołączenie: 27 Maj 2013, 22:33
Ostatnio był: 24 Sty 2018, 17:29
Miejscowość: Warszawa/Częstochowa
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper TRs 301
Kozaki: 164

Re: Co was w...pienia

Postprzez Hoshka w 04 Lip 2014, 23:27

A mnie dziś wkurzyły pewne panie...
Pojechałam z kuzynką na fajna trasę rowerami, już pod koniec stało się co się stało...
Jechał samochód znad przeciwka i jechałyśmy my, inny samochód włączał się do ruchu i przez samochód po drugiej stronie nie mogłyśmy go ominąć po wewnętrznej i musiałyśmy zewnętrzną (wyhamować się nie dało bo jadąc z górki byłyśmy zbyt rozpędzone) ja wyszłam z tego bez szwanku gorzej z kuzynką, gdy ja przejechałam samochód lekko podjechał do przodu przez co Karolina otarła się kierownicą o drzwi i przyrąbała stopą w samochód. Była w klapkach więc paznokieć jej się oderwał. Tłumaczenie pań? "Nie mija się po zewnętrznej" Miałam jej szurnąć "To się ku*wa nie wyjeżdża jak się widzi że jadą 3 pojazdy!". Ale na widok stopy mi przeszło... Jedyne co zrobiłyśmy to pokiwałyśmy głową a ona "No i nie jeździ się w klapkach" Po czym dały nam z apteczki plaster i pojechały... Gdyby mi tak nie namąciły w głowie to pewnie zadzwoniłabym na policję... Ale usiłowały nam udowodnić że to nasza wina... :facepalm:
Middle fingers up, if you don't give a fuck!
Awatar użytkownika
Hoshka
Stalker

Posty: 116
Dołączenie: 01 Wrz 2013, 15:42
Ostatnio była: 03 Gru 2023, 01:38
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper TRs 301
Kozaki: 218

Re: Co was w...pienia

Postprzez Pangia w 05 Lip 2014, 00:13

Nie wiem czy do końca rozumiem, ale jeśli jest dobrze to… Cóż, jeszcze nie widziałem, żeby auto ustąpiło pierwszeństwa rowerowi. Przepisy przepisami, ale 99% kierowców nie puści roweru przed siebie, jeśli wie, że za 10 sekund będzie go wyprzedzać. Poza tym zasada ograniczonego zaufania, plepleple. A po policję nie byłoby i tak sensu dzwonić, bo by nie przyjechali. Już to widzę, jak zbierają się spod budki z kebabami albo z milusio zacienionego miejsca na parkingu, żeby pojechać do kolizji (oderwany paznokieć raczej nie zakwalifikowałby całego incydentu jako wypadek, do którego już musieliby się ruszyć) roweru z samochodem.
Hoshka napisał(a):Jedyne co zrobiłyśmy to pokiwałyśmy głową a ona "No i nie jeździ się w klapkach"

To mnie zawsze zastanawia, ale w wypadku aut. O ile pamiętam, w przepisach jest coś o wygodnym obuwiu. Ciekawe, co powie glina, jeśli kiedyś mnie zatrzymają do rutynowej kontroli, gdy zobaczy, że jadę na boso. Bo najwygodniej mi się jedzie bez butów, najlepsze czucie (co chyba logiczne) mam na pedałach, a że nie syfię w aucie, to na skarpetach nic się nie zbiera :P

Hm, „pedałach” źle, „dźwigniach” jeszcze gorzej.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Awatar użytkownika
Pangia
Monolit

Posty: 4280
Dołączenie: 27 Maj 2012, 10:49
Ostatnio był: 28 Lis 2017, 19:49
Miejscowość: Kukle Karakańskie
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 853

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości