Jednostka, a opinia innych

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Postprzez Towarzysz Lenin w 15 Mar 2008, 21:33

Ja, mimo swoich rodziców nigdy nie kułem. I tak wszystko na zasadzie "nauczyć się, zdać, zapomnieć". Jednemu w głowie zostanie, drugiemu nie. Mi nie zostaje tyle ile bym chciał. Ale jestem za zakazaniem prac domowych, bo od tego jest szkoła. Dom ma uczyć życia. Co do imprez, jeśli ktoś się napije, to jego sprawa. Ja nie piję, bo po prostu źle się po tym czuję. Na sylwestra wypiłem kieliszek szampana, taki jakiś Igrostoje czy Michaelangelo, raczej to drugie. Jeszcze na dwa dni później miałem drgawki. Jak sie tydzień temu biologiczki zapytałem, miałem szok wywołany zatruciem. Widać mi to nie służy. Palenie za to uważam za zuo, bo gdy pojechałem kiedyś do ciotki i przyjechali znajomi, to było gorzej niż na bagnach Zony :). Zawsze gdy od niej przyjeżdżam obiecuję sobie kupić maskę przeciwgazową. Mnie to po prostu dusi, i jestem za wszelkimi obostrzeniami dot. palenia. A najlepiej akcyza 90%. Wtedy ten problem mielibyśmy z głowy. No, trochę przesadzam, ale 50% tak.
I jeszcze z tą Tibią, problem z nią miałem w starej klasie. Tylko że jeśli ja wysyłam koledze linka na YouTube, a on sie mnie pyta czy tam nie ma keyloggerów, bo mu ukradną jego uber 70lvl knajta. O takich mówię. Ale w nowej klasie jednak również nie mogę pogadać o grach, bo nie gram w "gotika". Ja tam ten, rzekomo doskonały RPG uważam za gó* gorsze od Tibii (nie linczujcie mnie proszę!). No w Tibię mogłem grać przez pół roku. W ich "gotika" zaprzestałem gry po dwóch godzinach. Żeby nie było, z tibią zaczynałem niechętnie, w sumie to kumpel mnie wciągnął. W "gotika", gorąco zachęcony i pełny zapału. Aż do momentu gdy musiałem podnieść jakiś przedmiot... no ale to nie jest temat o grach, dodam tylko że szczerze nienawidzę RPGów. Wyznaję tylko dobre FPSy, samochodówki, zręcznościówki i Warcrafta 3. Oczywiście z nikim nie mogę o nich porozmawiać, bo"gotik" a dawniej było jacy to oni nie są uber w Call of Duty (przez nich nie lubię). Ale jakby który się ze mną w Half-Life spróbował, albo w DoD, to już wymiękają. Nie muszę dodawać, że jak powiedziałem o swoim skillu, to pierwsze pytanie "a co to jest".

dużo osób sstraciło w moich oczach po np. klasowych ogniskach na które szedłem z ciekawości - zwłaszcza dziewczyny szalały i gdy na co dzień wydawały się pilnymi uczennicami to w piątek zmieniały się nie do poznania... czysty bezrefleksyjny hedonizm)

Och, skąd ja to znam. Moi "koledzy", 100%. Choćby jeden, syneczek mamusi, jak ta każe skoczyć z 10 piętra to by to zrobił (teraz się nieco zmienił, ale kiedyś był kimś więcej niż kolegą). A gdy mamusia nie patrzy to klnie jak szewc (chyba ode mnie się nauczył, bo jak coś mnie denerwuje to lubię ku*wą rzucić), a kiedyś lubił robić też inne rzeczy, o których na publicznym forum nie wspomnę. Z innymi nie jest lepiej. Myślą, że jak kogoś pobiją, ich muzyka to właściwie nagrania typu
ku*wa mać, znowu dupy trzeba dać(...) dupy los że się pie*doli dzień i noc
to są... no właściwie to też żadnego slangu nie znają.
W szkole piąteczki i wielki kujony, jeden jest nawet ministrantem "co to na niby każdą mszę chodzi". Tak, a ja jestem dyktatorem Turkmenistanu. Tyle z nimi że nie piją ani palą, prędzej można by to powiedzieć o mnie. Bo oni jak to mama moja ujęła "są tacy niegramotni". Fakt, bo jak robiłem imprezę, to "K. nie przyjedzie, bo w lesie jest wilk", a i reszta przyszła niezbyt chętnie (oprócz pewnego Grubego, którego tu nie opisuję, bo on jest na prawdę w porządku). Co innego przyjaciel Krychu, który mógł wpaść do mnie nawet o trzeciej w nocy i będziemy sie świetnie bawić. Ale jak go poznałem? Na mnie były w szkole nagonki, a to był jego pierwszy dzień u nas. Ja do niego podszedłem. Wbrew pozorom jestem teraz towarzyski, ale to inni muszą podejść do mnie. Ja właśnie tylko do niego wyciągnąłem rękę, pewnie dlatego, że nie mogłem sobie pozwolić na kolejnego oponenta.

Towarzysz Lenin
Wygnany z Zony

Posty: 409
Dołączenie: 25 Sie 2007, 18:15
Ostatnio był: 08 Sty 2015, 23:41
Miejscowość: Pokój 771.
Kozaki: 0

Reklamy Google

Postprzez SaS TrooP w 15 Mar 2008, 21:55

donciu napisał(a):
SaS TrooP napisał(a):Uważasz więc, że np tow. Ilriicz nie naśmiewa się z tych debili, tylko sięga do nich?



No właśnie , wytłumacz ocb. I kto to są Ci debile , o których mówisz ??


Mam na myśli społeczeństow "Inteligencji Polskiej", którzy ci się nie przedstawią bo myślą, że twoje imię wisi ci nad głową jak w Tibii.
SaS TrooP
Ekspert

Posty: 862
Dołączenie: 22 Gru 2007, 21:43
Ostatnio był: 07 Cze 2019, 01:47
Miejscowość: Wodzisław, Silesia
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 14

Postprzez RogueTrooper w 15 Mar 2008, 22:27

donciu napisał(a):BTW: Dogadywanie na lekcjach , przypały - co myślisz że tylko osoby które imprezują i chleją tak robią ? Ojj zdzwiłbyś się jakbyś mnie zobaczył w akcji ;]


Ja nie twierdzę, że nie robią, spoko. Co do hash-komory to, że tak powiem nieporozumienie między slangowe, wiadomo o co leci (u nas się na to mówi inkubator ;) ).

Keldorn WistBlade zarzucał mi (pozwolę sobie zacytować):
bycie pro i wtapianie się w towarzystwo zapodając podobnymi farmazonami

Nie napisałem nic o wtapianiu się w towarzystwo. Ja trzymam z moją ekipą już (dosłownie) od przedszkola (czyli znamy sie już ok 14-15 lat). Robimy podobne rzeczy, nikt nikogo do niczego nie przymusza. Może nie wszyscy w takich samych ilościach ale zawsze (niektórzy mniej jarają więcej piją i na odwrót itd.). Jeśli chodzi o zżycie się z kumplami to tak, jesteśmy "zżyci" ale wtapianiem się w towarzystwo bym tego na pewno nie nazwał.
Ehh tutaj moją stronę to by chyba tylko Kowek trzymał ale coś go dawno nie było...
Image
Awatar użytkownika
RogueTrooper
Tropiciel

Posty: 280
Dołączenie: 08 Cze 2007, 17:00
Ostatnio był: 18 Gru 2013, 22:44
Miejscowość: Czarnobylska Elektrownia
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 3

Postprzez cmlPL w 15 Mar 2008, 22:41

No to i Mateusz coś powie :) Całe moje jakże długie życie 15sto latka miałem luźne i pełne przezyć, nie chodziłem do przedszkola, ojciec wtedy nie pracował, więc po co mam jeść bebiko w pomieszczeniu z kwiatami na ścianach ? W podstawówce nie było tak źle, może zdarzały się małe problemy ponieważ nosiłem okulary, ale z tym potrafiłem se poradzić. Nigdy nie prowokowałem nikogo, ale też nie byłem odludkiem. Sprawy alkoholu, papierosów i narkotyków jako takich, chodzi głównie o marihuane... No właśnie tu zaczęły się schody.

Pierwszy raz się upaliłem w 4 kl. podstawówki, od wtedy było coraz gorzej, zawsze miałem b. dobre oceny, choć nadal mam średnią z paskiem, ale wiadomo, troche leniwy się zrobiłem. Z zamotaniem nigdy nie było problemów, znajomy miał własne, więc miałem zawsze za darmo. Paliłem ciągle i dużo, bardzo dużo bo nawet po kilka razy dziennie, prawie dzień w dzień przez pierwsze około 2 lata. Potem troche rzadziej, ale nadal paliłem. Do tego dochodziło piwko, dwa, trzy. W 1 kl. gim. zaliczyłem pierwszy zgon. Od sylwestra nie pale i nie pije, palenie jest nei dla mnie, chociaż zawsze byłem zwolennikiem legalizacji i innych pierdół z tym związanych. Z tym wszystkiem spotkałem się przez to, że mam starszych kolegów, właściwie prawie ciągle utrzymuje kontakty ze starszymi ode mnie. Rzadziej z rówieśnikami. Jedynie małe plany wiąże z jakimś małym tripem na Salvi, ale to kiedyś, jak się zdarzy sytuacja, która to umożliwi.

Od jakiegoś roku, może mniej zacząłem się interesować sztuką, głównie rysunkiem, często rysuje, od jakiegoś czasu przenosze to na ściany. Choć większość uważa to za wandalizm, to i tak nie zostawiam nigdy gumki, kartki i ołówka, bo to jest prawdziwa sztuka. Graffiti mnie zainteresowało w sumie z niczego, żadna osoba nie miała na to wpływu i tak zacząłem od czasu do czasu tagować i niedawno odważyłem się zrobić pierwszego wrzuta :D.

Tak więc nie jestem jakimś typem samotnika, czy pozera. Staram się być indywidualistą, który nie jest odtrącany od społeczeństwa, ale pokazuje, że ma własne poglądy i zainteresowania. Od jakiegoś czasu w ogóle nie pije, od 4 ? 3 ? miesięcy nie tknąłem piwa ani niczego innego. Tylko wino z rodziną, ale to inna sprawa. Bardzo duży wpływ właśnie wywarli na mnie znajomi i koledzy, dzięki którym jestem jaki jestem i jestem z siebie zadowolony. Ucze się nienajgorzej, ale ty chyba tylko dlatego, że wiąże swoją przyszłość z jakąś ciekawą posadą, jakiś architekt, coś w tym stylu, a jak nie to do szkoły oficerskiej i do woja. :) Tyle z mojej strony, jeszcze dodam, że w mojej "grupie" znajomych nie mam nikogo, kto by podzielał ze mną zainteresowania i też rysował, malował i interesował się wojskiem, militariami.

P.S. Ja je*** ale się rozpisałem :O
cmlPL
Łowca

Posty: 468
Dołączenie: 19 Sie 2007, 21:33
Ostatnio był: 06 Paź 2013, 05:06
Miejscowość: Niedaleko KowKa
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: Sniper Obokan
Kozaki: 2

Re: Jednostka, a opinia innych

Postprzez Quinn w 01 Paź 2008, 08:28

Przyszedł czas na refleksje po pewnym odstępie czasu.

Nastawienie do alkoholu diametralnie mi się zmieniło, rzekłbym o 180 stopni: pije sporo, aczkolwiek po paru akcjach ograniczyłem do picia wyłacznie na imprezach. I pije tak, by nie urwał mi się film, ba, żebym wiedział co się ze mną dzieje.

Liceum to zaje*isty skok. Zawsze miałem bardzo dużo znajomych, ale od liceum mam ich masakrycznie dużo. I zorientowałem się, że mam prawdziwych przyjaciół. Grupę ludzi, z niektórymi osobami znam się już 11 lat, czujemy się razem świetnie, i tak dalej, i tak dalej.

W liceum poznałem ludzi, którzy interesują się tym co ja, a nawet sami podrzucili kilka nowych tematów. I to jest szczery hardcore: antygrawitacja, die Glocke, II Wojna Światowa (ale nie tylko historia, ale też militaria i nieznane projekty), itd. Sporo fizyki - w końcu chodze do klasy mat-fiz-inf. :) I bardzo polecam ten profil, o ile majca jest irytująca, o tyle fizyka i informatyka to genialne przedmioty/zagadnienia.

Ludzie twierdzą, że przeżyli życie jak należy, bo imprezowali, pili i jarali, żygali i się lizali. No to słuchajcie.
Lat mam 16, jak może wiecie.

Nie będę pisał ile to 'pannien zaliczyłem, przelizałem', itp. Bo jakoś nie widzę powodu do lansu 2dniowymi znajomościami oscylującymi wokół lizania się, itp. (:

Ale mam dziewczyne (choć momentami jest ciężko). I jestem szczęśliwy. I uważam, że nie ma nic lepszego niż mieć dziewczynę i tworzyć szczery, oparty na zaufaniu związek. Może brzmi śmiesznie z ust 16latka, ale wiem o czym mówię.

W gimnazjum imprezowałem sporo. Alkoholu nie było wcale albo śladowo. Czemu? Bo nas to nie bawiło, a mimo tego wszyscy się świetnie bawili.
Uroki picia, oczywiście rozsądnego, odkryłem w te wakacje. I jestem zadowolony z obrotu sprawy.
Teraz na prawde sporo imprezuje i bawie się. Ale nie zapominam o innych rzeczach!

Także mam własną stronę, recenzuje książki dla wydawnictw, chodze do jednego z najlepszych lo w Krakowie (gorzej z uczeniem się w tym moim lo, bo jakoś mi się nie chce ;) ), mam rewelacyjne stosunki z rodzicami, którzy mi ufają i zawsze moge z nimi o wszystkim porozmawiać, jak mówiłem: mam szczerych i prawdziwych przyjaciół, mnóstwo wspaniałych wspomnień z okresu przedszkole/podstawówka/gimnazjum, i tak dalej, i tak dalej...

I bynajmniej nie przechwalam się, ale obrazuje, że można zarazem prowadzić beztroskie życie gówniarza i pracować nad sobą, zadbać o swoją przyszłość, mieć z kim porozmawiać.

I wpier*** mnie gadanie, że 'jestem młody, więc muszę się tylko bawić', albo 'muszę się uczyć, uczyć, uczyć! przyszłość, praca, rodzice mi każą!' - czy nie lepiej wszystko to połączyć - będą same korzyści, a i my będziemy mieć lepszą samoocenę i więcej się w życiu nauczymy. :)

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Quinn
Ekspert

Posty: 712
Dołączenie: 14 Cze 2007, 13:37
Ostatnio był: 19 Paź 2025, 21:46
Miejscowość: Seattle, budynek z elektryczną owcą na dachu...
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: --
Kozaki: 4

Re: Jednostka, a opinia innych

Postprzez Przemek77 w 01 Paź 2008, 09:46

Ja jestem stary pryk, wychowywałem się "za komuny" gdzie jeszcze ogólnie dzieciaki nie były tak rozwydrzone jak teraz - więc tym bardziej wstępuje we mnie optymizm, gdy widzę jak ktoś odcina się od tego cholernego schematu "jestem młody to musze poszaleć na całego". Inni chlają, palą to i ja też muszę bo będe odstawał? A takiego!
Jasne, wszytsko jest dla ludzi. Pety, wóda, sex, dragi - tylko co zostanie z człowieka, który w młodości "szalał"? Fizyczny i emocjonalny wrak?
Gdy moi kumple zalewali się w trupa ja w końcu zadałem sobie pytanie - po cholerę ci to? Nachlasz się to zachwoujesz się jak małpa, źle się czujesz, a następnego dnia zdychasz bo "mewy tupią". Możesz wypić kieliszek, dwa - po co więcej? Jedno, dwa piwa. Stop. I to nie dlatego, że udajesz, że masz zasady, że zgrywasz "cnotkę" - ale dlatego, że w większych ilościach ci po prostu to autentycznie nie smakuje. W dobrym towarzystwie humor będzie i bez kropli wódy, a w złym nawet skrzynka "Absolwenta" nie pomoże.
To samo z fajkami - starzy palili jak smoki, dość się nawąchałem tego smrodu w domu, żeby nabrac do szlugów obrzydzenia. Po prostu. Żadne tam "niszczysz zdrowie" czy coś. Jeśli ktoś chce palić, lubi to - jego wola. Ja nie będę go uświadamiał, wie co robi. Mnie pety brzydzą, smierdzą mi i w ustach ich nigdy nie miałem i miał nie będę.
Po prostu wychodzę z założenia, że od czasu do czasu można się ostrożnie przystosować do "tłumu" - wypic wódkę (ale z umiarem) w towarzystwie (choć wódki nie lubię), porechotać z głupich kawałów, jednak zawsze należy być soba i miec świadomość, że pewnych rzeczy po prostu nie musimy robić "dla ludu". Jeśli ktoś ma problem z akceptacją nas za to, to ....... ten ktoś ma problem, nie my.
Swoich hobby też nie ukrywam - nie zgrywam z siebie maczo, który dostaje orgazmu jak zobaczy audi f-300 czy jak tam sie ten najszybszy samochód nazywa. Lubię kolej, lubię grać na kompie - to nie wstyd po co to ukrywać?
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Jednostka, a opinia innych

Postprzez Karpitsu w 01 Paź 2008, 21:15

To i ja się wypowiem.

Chodzę do 2 klasy LO w Kielcach. Szkoła uważana za jedną z najlepszych, oceny mimo nic nie robienia póki co są dobre, aż za bardzo :) - boje się, że osiądę na laurach.
Jeśli chodzi o sprawy używkowo-miłosno-hobbystyczne. Mam dziewczynę, póki co nie jest za fajnie, ale jesteśmy razem ponad rok i jest mi z nią mimo wszystko bardzo dobrze. Nie wiem jak będzie teraz, ale to co było było świetne.
Mam fajne hobby - modelarstwo. Ostatnio zacząłem pisać do prasy modelarskiej, od jakiegoś czasu robiłem to na stronach internetowych. Ogólnie to dość drogie hobby, więc możliwości mam średnie, ale powoli do przodu. Może uda się jeszcze w tym roku sprzedać jakiś model i jak dobrze pójdzie to wpadnie dodatkowe pare stówek.
poza tym interesuję się militariami, historią dośc wybiórczo bo przede wszystkim IIWŚ i ew. innymi konfliktami.
Lubię sobie popisać, ale przede wszystkim do szuflady bo i publikować nie ma gdzie. Jedynie tutaj pokazałem się z opowiadaniami w realiach Stalkera.
Jeśli chodzi o imprezy i towarzystwo, to nie jestem odludkiem, ale też nie utrzymuje kontaktu z setkami osób. Mam paru wypróbowanych kumpli, parę kumpel, sporo kolegów i znajomych ze szkoły czy skądinąd i jest dobrze. O kilkorgu z nich moge powiedzieć, że to moi przyjaciele.
Z alkoholem przesadziłem raz i od tej pory się kontroluje, pijąc zzwyczaj jedynie pod humor i dla jego utrzymania ;)
Papierosy - rodzice palą, ja zacząłem, ale "rzuciłem" za nim się wciągnąłem - połamałem pozostałe mi 6 szlug i od sierpnia nie tknąłem. Nawet mnie nie ciągnie.
Za to na urodziny, które obchodzę za trzy dni dostanę od znajomych fajkę wodną - i powiem szczerze, że to kompletnie co innego niż fajki, choć pewnie szkodzi tak samo :D - ale nie odpuszczę sobie, bo mi po prostu smakuje i się podoba.
Z rodzicami kontakt też jest spoko, więc ogólnie na codzień żyję sobie spokojnie.
Ogólnie jak na swój wiek i spokojną naturę to wydaje mi się, że sporo już przeżyłem - myślę, że więcej niż niejeden wielki krzykacz i pozer. Ale do tego nic nikomu, co gdzie i z kim... ;)
No żeby nie było tak różowo, to aktualnie mam babcie po wylwie w szpitalu sparaliżowaną, wiec jak wróci do domu to na pewno będzie inaczej - już teraz zresztą jest. Pare innych problemów też jest, ale co tam. Żyje się dalej.
Awatar użytkownika
Karpitsu
Kot

Posty: 19
Dołączenie: 21 Wrz 2008, 16:55
Ostatnio był: 10 Lis 2014, 15:47
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 0

Re: Jednostka, a opinia innych

Postprzez Microtus w 02 Paź 2008, 11:00

Nastawienie do alkoholu diametralnie mi się zmieniło, rzekłbym o 180 stopni: pije sporo, aczkolwiek po paru akcjach ograniczyłem do picia wyłacznie na imprezach.

Chciało by się powiedzieć: A nie mówiłem :wink:

Ja tam lubię się napić. Nie piję jednak za często. Konkretnie to zazwyczaj na jakiejś imprezce, jadę na maksa.
Rzadko mi się film urywa ale to kwestia treningu :wink: . Jak byłem młody (16 lat) to było gorzej i zdarzyło mi się parę razy dosłownie upodlić. Jednak człowiek się uczy na błędach.
Najczęściej piję z panną bo mieszkamy razem (ale to jakieś winko raz na jakiś czas).

Ostatnio jednak miałem lekką traumę. Dokładnie w ostatni weekend. Na działce u znajomego mój przyjaciel walnął łbem w schody i zemdlał. Karetka nie chciała przyjechać bo wszyscy nadźgani fest a to zadupie niemiłosierne (nawet asfaltu nie było ze 4km). Obudził się łeb go bolał co oczywiste i poszedł spać. W poniedziałek siedzieliśmy na ostrym dyżurze do 1 w nocy. Bo po dwóch dniach zaczęły go boleć oczy. I teraz nie wiadomo jak to się rozwinie ani co mu jest. Dziś ma wizytę u neurologa i tomografię. Kurde daje do myślenia. Kumpel podłamany jego panna ciągle płacze.
Nie życzę nikomu (więc umiar jak najbardziej wskazany choćby z takich względów).
War. War never changes...
Bury
zapraszam do lektury :)
Awatar użytkownika
Microtus
Legenda

Posty: 1028
Dołączenie: 18 Cze 2007, 14:31
Ostatnio był: 19 Sty 2019, 22:54
Miejscowość: łorsoł
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 106

Poprzednia

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 8 gości