Dwie pieczenie na jednym ogniu - wypromujesz się i doprowadzisz do dyskusji, komentując u podobnych Tobie. Im częściej się pojawisz na cudzych blogach, tym większa szansa, że ktoś do Ciebie trafi.
POprawnej POlitycznie partii
Meh, brzmi jak komentarze z Onetu albo naje*any Ziemkiewicz

Oficjalna nazwa naszego kraju III Rzeczpospolita Polska sugeruje wprost ustrój jaki panuje w nadwiślańskim kraju: demokrację, czyli władzę ludu.
Nie jestem przekonany, co do tego, że republika = demokracja. "Rzeczpospolita Polska" ma swoje korzenie w czasach, kiedy definicja republiki była inna, nie była republiką demokratyczną do której się odwołujesz.
skoro już jest to fajnie by było by ludzie tą władzę faktycznie posiadali
Eee... nie. Większość (subiektywnie) ludzi to debile. Część z nich jest tak głupia, że powinna być pozbawiona praw obywatelskich. Nie wyobrażam sobie, by decyzja grupy osób niemającej pojęcia o gospodarce, polityce zagranicznej czy czymkolwiek innym miała o tym decydować. Ludzie chcieliby mieć niskie/zerowe podatki i duże "prezenty" z budżetu. Da się to pogodzić? Otóż nie. Oczywiście, III RP jest do dupy, ale boję się, że demokracja płynna - do której, zdaje się, pijesz - byłaby jeszcze gorsza, jeszcze bardziej rozdzierająca wzdłuż i w poprzek poglądów. Teraz jest określony "wróg" - któraś z większych partii. W momencie, kiedy ludzie mieliby mieć realny wpływ na władzę, żarliby się jeszcze bardziej.
Ludzie byli zmęczeni polityką "moherowych beretów", czynienia z naszego kraju państwa policyjnego [...] i prowadzenia wrogiej polityki na wszystkie strony.
Ty tu tak serio, czy kontynuujesz ironiczny komentarz?

[polityka PO] zdawała się zmęczyć wszystkich (no może poza mieszkańcami stolicy czego do końca nie rozumiem)
Że Warszawa to żelazny i monolityczny elektorat PO?

Ok, poparcie może większe, ale bez przesady.
co potwierdzała radosna twórczość internautów
To co napisał doomer - internet nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość. Inaczej mielibyśmy Krulestwo niewidzialnoręczne.
PO nie miało prawa tych wyborów wygrać. I co? Wygrali
j/w - nie głosuje internet (który, jak podejrzewam, nie idzie głosować koniec końców), tylko całość. A całość jest spie*dolona jak półośka jelcza.
Dorzućmy do tego serie dość dziwnych serii samobójstw (chociażby najbardziej znane Andrzeja Leppera i Sławomira Petelickiego - tak, na pewno uwierzę, że jeden z najlepszych i najbardziej zasłużonych żołnierzy współczesnej Polski popełnił samobójstwo strzelając sobie w tył głowy i to kilka razy...)
Uproszczenia. Po pierwsze - samobójstwa i wypadki są od zarania dziejów III RP. Weź na warsztat aferę FOZZ i Michała Falzmanna, to Ci się smutno zrobi. Po drugie - to ze strzałami to bardziej mi się z Sekułą kojarzy. Cyt. - "Wedle ustaleń poczynionych w wyniku śledztwa było to samobójstwo, Ireneusz Sekuła strzelił sobie trzy razy w brzuch, raz nie trafiając". Partacz mu robił to samobójstwo, bo... [Po trzecie -] jest tyle metod na udane samobójstwo, że głowa mała. Chemia, szantaż, inne takie. Albo wypadek, zawał serca, katastrofa budowlana... Kwestia posiadanych środków, bo ogranicza chyba tylko wyobraźnia

Po czwarte - masz powtórzenie, "serie dość dziwnych serii".
[O Komorowskim] Powiedzieć, że fajtłapa to mało. Nie mając solidnego przygotowania ze strony ludzi od Public Relations sterujących nim słowo po słowie, czynność po czynności gość wydaje się nie być zdolny samodzielnie zawiązać buty...
Dla mnie to gra aktorska. Korwin - waham się, albo "pozytywny świr", albo komunistyczny agent Ozjasz Goldberg, który otrzymał misję ośmieszenia kolibrów od samego Lenina podczas pielgrzymki do Moskwy w 1964 r.
[O Palikocie]Niestety rozwody, własna partia i dość ekstrawagancki charakter sprawiły, że jego majątek mocno stopniał.
A tam, gówno prawda. Przepisał majątek na żonę by grać biedaka. Dalej ma te same włości - Lublin, Dzierwany i mieszkanie w Warszawie vis-a-vis Michnika. I pewnie inne, nieustalone.
Duda i Jarubas - nie, oni się nikomu nie kojarzą. Są anonami.
Ogórek - tu poświęcę cały akapit. Jej piękność jest plastikowa. Wolę "brzydsze" a naturalniejsze, nie czaję fapownictwa części ludzi. Odnośnie jej kompetencji - wątpię. Z jednej strony umie bronić KK jako instytucji w debacie oksfordzkiej - bo ma z tego doktorat (z nauk humanistycznych i pierdololo o KK, a nie z debat oksfordzkich

), ale w momencie kiedy pojawiają się meandry polityki - wymięknie. Wymięknie tak, jak uciekła od jakiegoś kolesia na ulicy, który zadał jej konkretne pytanie (do znalezienia na YT).
Nie głosowałbym na nią nie dlatego, że jest kobietą, ale z paru innych powodów:
1) wątpię w jej kompetencje
2) jest z LSD
3) jest przydupasem Millera; a Miller to taki typ, że jak powie "spierda*aj", to czuje się podniecenie na myśl o podróży

No, przynajmniej w porównaniu z resztą sejmowych duraków.
4) jest znikąd, otoczona tylko sld-owcami, co łączy się z pkt. 3
Ponadto błędem jest porównywanie polityków zagranicznych do chcicy Berlusconiego. On pewnie by ją chędożył w myślach, reszta - wątpię. Mają dość kasy na ładniejsze od niej dziwki. Pewnie byliby pobudzeni przez pięć minut nową twarzą, potem by ją zwyczajnie zlali. Myślę, że mają inną mentalność, niż Kowalski. Przeciętny, nie Marian.
Końcówka - owijanie w bawełnę. Po prostu: w pierwszej turze żaden głos nie jest zmarnowany, w drugiej głosować na konkurenta Komorowskiego, kimkolwiek by nie był. W pierwszej turze: bo w ten sposób głosy oddane na konkurentów Borata zmniejszają jego przewagę i doprowadzają do drugiej tury, co jest "planem minimum". W drugiej turze: głosować na konkurenta, bo to przewietrzyłoby Pałac Namiestnikowski, spowodowałoby przetasowania na urzędniczych stołkach i odebrałoby im czas, który normalnie spożytkowaliby na przepierdalanie pieniędzy.
Generalnie - płytkie masz te analizy. Nie dajesz żadnych konkretów, tylko powielasz popularne stereotypy (Komorowski, Korwin, Ogórek) z pewnymi zmianami.
PS Skórka jest brzydka. Zmień ją, to też istotne, jeśli chcesz przyciągnąć czytelników. Zmień formatowanie tekstu. I przestań nadużywać "POlska", "POpulizm" itp.
