Ukończyłem Zew Prypeci po raz n-ty i muszę przyznać, że w stosunku do poprzedniej części panowie z GSC się przyłożyli

Żadnej totalnej wojny, zero przeludnienia. Tereny są duże i jest co pozwiedzać. Zadania główne jak i poboczne są rozbudowane i ciekawe. Postacie też są wyjątkowe - Kardan taki sympatyczny pijaczyna, Wana to tylko do serca przytulić

Czuć klimat. Prypeć jest odwzorowana na prawdziwiej ale w bardziej dosłownym tego słowa znaczeniu, czyli większy realizm rozmieszczenia ulic, poszczególnych budynków itp. Nowe mutanty dodane - doczekaliśmy się chimery i burera. A co się stało z Izolmem, cywilnymi zombie oraz wilczymi szczurami? Można by też zrobić Tarka - wspaniale pasuje to takich starych wiosek. Jednak już jest dobrze, nie były to te same, znane i (nie)lubiane mutanty

Wszystkie rodzaje pijawek - jestem pod wrażeniem. Co jedna to bardziej niebezpieczna. Misja z leżem pijawek chyba najlepsza. Spanie, modyfikowanie kombinezonów, nowe bronie - świetnie! Jupitera czuć już z Janowa - to jest jedyne miejsce, do którego boję się wchodzić. Niby wszystko jest doskonałe. Ale brakuje mi kilku rzeczy z poprzednich części, bez których klimat ucierpiał lekko:
-Gdzie do cholery podział się słynny diabelski młyn? Na zachód od Kina Prometeusz widziałem tylko zarys w tle :< To nie to samo.
-Bardzo brakuje mi tych propagandowych haseł znanych z baz frakcji
-Laboratoria znane z "Cienia Czarnobyla". To X8 jakieś takie...hm, powiedzmy, że wymieszane z X18 i X16, mniej więcej wiedziałem, czego się spodziewać. X18 wywarło na mnie większe wrażenie. Ale przyznam, że ten płacz dziecka potrafi przestraszyć...
-Kontrolera! Może i odmieniony, ale czy lepszy? Nie ma tego szumu, zawrotów głowy itp. Wg. mnie te cechy pokazywały, że Kontroler jest naprawdę niebezpieczny i trzeba unikać go jak ognia. A teraz? Wejdziesz na wysoko położony punkt z b. dobrą ochroną psioniczną + bloker psioniczny i nic ci nie zrobi a ty go spokojnie zdejmiesz.
-Pijawki. Hmm...zaleciało Predatorem.Przynajmniej nie są nieśmiertelne podczas stanu niewidzialności (nie wiem jak to nazwać xD) jak w Clear Sky. Omyłkowo zabiłem taką mimo, że była zakamuflowana na full.
-Minigierek np. strzelanie do wron, strzelnica itp.
-Pojazdów! Może i ich nie było oficjalnie w poprzednich częściach, ale Zona chyba jest wystarczająco duża na samochody. Po Zatonie i Prypeci za bardzo sobie nie pojeździmy - Tu woda, tu dziura, tu pniak. Jak już samochody to tylko w Janowie.
Podsumowując - Zew Prypeci jest bardzo dobrą grą, ale wciąż brakuje kilku rzeczy. Skoro twórcy ich nie dopracowali to pewnie zrobimy to my - fani. Nie liczę na następną część. Ale gdyby miała powstać to apeluję do panów z GSC - przywróćcie możliwości znane z Build'u 1935

Zróbcie S.T.A.L.K.E.R.'a doskonałego.Mimo tych kilku niedociągnięć

,

i jeszcze raz

dla twórców.