Miejsca Stalkero-podobne

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez Dementorin w 19 Paź 2012, 14:56

W ramach eksperymentu zamiast zdjęć wstawiam filmik.

Opuszczona Fabryka za Lublinem.

Za ten post Dementorin otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive GonZoo, GhostRider44.
Dementorin
Tropiciel

Posty: 391
Dołączenie: 17 Cze 2009, 10:25
Ostatnio był: 30 Paź 2014, 20:05
Kozaki: 261

Reklamy Google

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez GonZoo w 19 Paź 2012, 16:08

Miejscówka super-jest kilka lokacji jakby żywcem wziętych z gry. Że u nas nie ma takich obiektów . . .Teraz tylko scenariusz , paru ziomków i jedziesz z nowym filmem. Zakładam że AFROSE pomógł ci z ruskimi dialogami jak obiecałem ?
Powodzenia z nowym filmem.
jeszcze tu ....zwrócę...
NASZ AMATORSKI FAN-FILM > > > > http://forum.stalker.pl/viewtopic.php?p=228842#p228842
Awatar użytkownika
GonZoo
Stalker

Posty: 72
Dołączenie: 13 Lis 2008, 22:47
Ostatnio był: 29 Sie 2019, 18:51
Miejscowość: Słupsk / Krzynia
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 23

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez Dementorin w 19 Paź 2012, 19:44

Tak, pomógł. :D Nie mam z kim nagrywać, w tym problem. Opuszczonych miejsc w Lublinie jest pełno, ale problem w tym, że nikt tu nie interesuje się STALKERem. :(
Może w najbliższym czasie przejadę się po mieście i dorzucę kilka opuszczonych miejsc.
Dementorin
Tropiciel

Posty: 391
Dołączenie: 17 Cze 2009, 10:25
Ostatnio był: 30 Paź 2014, 20:05
Kozaki: 261

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez Voldi w 01 Cze 2013, 12:30

KOMPLEKS
Image


W końcu się odważyłem. Często mijaliśmy te dwa, skryte pośród zarośli, rozwalające się budynki, ale nigdy nikt nie zebrał w sobie dość odwagi, by zajrzeć do środka. Sam diabeł wie, co tam się czai. Któregoś dnia wyszedłem z obozu, nie mówiąc, gdzie się wybieram. Chłopaki pewnie myśleli, że urządzę sobie polowanie na arty. Nie. Ktoś w końcu musi zbadać ruiny.

Droga do pierwszego budynku, tego z charakterystycznym obdrapanym kominem, prowadziła przez zarośniętą ścieżkę, z obu stron otoczoną zielonym murem samosiejnych krzewów. Drzwi nie było. Ziemia pod framugą zapadła się i odsłoniła lichą listewkę, podpartą od dołu pękniętą na pół cegłą. Budynek jak budynek.
:

Image

Niewielki korytarzyk, z drugiej strony wyjście z, charakterystyczną dla epoki socjalizmu, ścianą ze szkła. Po lewej stronie puste framugi prowadzące do małych pokojów z wielkimi oknami. Do czego to służyło, nie mam pojęcia. Chyba już ktoś tu niedawno zaglądał. I to nie byle kto. Na wewnętrznej ścianie fasady budynku znalazłem charakterystyczny znak dla jednej z frakcji w Zonie. Wolność? Tutaj? Co za licho?
:

Image

Za mną kolejne drzwi, prowadzące do malutkiej hali i, jak mi się zdaje, kibla.
:

Image

Skierowałem się w lewo, do zagraconego podpiwniczenia, z nienaturalnie wysokim sufitem. W środku leżała opona, chyba od traktora, przykryta drzwiami. Walało się też mnóstwo butelek po rozmaitych alkoholach i jedzeniu. W pewnym momencie pod ciężkim, wojskowym butem chrupnęła mi opalona lufka. Zdecydowanie Wolność... W pomieszczeniu była niewielka przegródka, przy której, wydaje mi się, zrzucano węgiel lub inny opał. Kotłownia? Dziwna kotłownia.
:

Image

Zszedłem po wysłużonych, podrapanych, przykrytych warstwą betonowego pyłu, schodach. Właściwie to zjechałem, bo stopnie się powycierały. Ktoś tu bywał i to często. Może lepiej się wynosić, póki jeszcze mam czas? A zresztą, wyjść tu od groma, dookoła drzewa i krzewy, na pewno usłyszę. Na wszelki wypadek, mam jeszcze pistolet.

Moją uwagę przykuła wykuta w ścianie dziura. Wewnątrz, poza kolejnym składem butelek, leżała jakaś szmata. Powoli, tak delikatnie, jak tylko umiałem, usunąłem pozostałości po libacji, kładąc szkło na podłodze. Wolałem nie narobić za wiele hałasu. Każdy w Zonie powie, że największym sprzymierzeńcem stalkera jest cisza. W końcu, po kilku dobrych minutach mocowania się z butelkami, a było ich chyba ze trzydzieści, dokopałem się do zawiniątka.
:

Image

Zakurzona, spleśniała już, chusta nie była najprzyjemniejszym materiałem, jakiego miałem okazję dotykać. Kryła jednak w sobie naprawdę ciekawe znalezisko.

Pistolet. Nie wiem co to za model, bo się na tym zwyczajnie nie znam, ale wydaje się niezły. I chyba w dobrym stanie. Dodatkowo, pod lufą zamontowano celownik laserowy i latarkę. LED. Tą technologię wprowadzono stosunkowo niedawno. Więc i broń nie leży tu za długo. Coś mi tu śmierdzi.
:

Image

Przesunąłem oba suwaki. Wnętrze wykutej w ścianie jamki wypełniło ostre, jasne światło z niewielką, czerwoną kropką w środku. Działa! A sam pistolet? Nie wiem. Magazynek pusty, a moja amunicja nie pasowała. To nic. Zabierze się do Truskawy, on się zna na rzeczy, powie co i jak.

Wyszedłem z budynku małymi drzwiami w ścianie kotłowni. Pokonałem niewielkie schody, które, choć na zewnątrz, były w lepszym stanie niż te poprzednie. Znalazłem się przy drodze, odgrodzonej od budynku siatką. Wtuliłem się w nią i wyjrzałem na szlak. Pusto. Jeszcze raz obróciłem się, by spojrzeć na rozwalające się "coś".
:

Image

Przelazłem między labiryntem drzewek do drugiego z budynków. Jakaś naziemna piwnica? Szklarnia? Laboratorium? Nie wiem. Dach runął, ostały się jedynie ściany. W środku nie było widać nawet podłogi. Jedyne, co znalazłem, poza kilkoma gatunkami roślin zielnych, cegieł i tynku, to jakiś fragment rurociągu, może ciśnieniomierz, albo inne dziadostwo.
:

Image

Nad przeciwległą ścianą wyrastał dach kolejnego niewielkiego budynku. Wyszedłem i skierowałem się właśnie tam. Jeszcze raz zobaczyłem przeszklone drugie, a właściwie trzecie, wejście do, nazwijmy to, "Kotłowni", tam, gdzie znalazłem broń.
:

Image

Wkroczyłem do dzikiego zagajnika. Przygnębiające miejsce. Walące się ruiny, pusta, odgrodzona siatką, droga, powykręcane drzewa. Uch... W końcu pośród zielonego labiryntu flory dostrzegłem mój cel. Kolejny budynek. Podszedłem do dziury, jaka zionęła po wybitym oknie.
:

Image

Zdewastowana, spróchniała, drewniana framuga przypominała abstrakcyjną rzeźbę. Na parapecie leżało mnóstwo szkła, ale jakoś trzeba wejść do środka.
:

Image

Ała! Wiedziałem, że się potnę. Skaleczyłem dłoń i chyba rozdarłem spodnie... Kolejny kibel? Wnioskuję po umywalce, leżącej beztrosko na podłodze. Ale gdzie rury, pisuary, dziury w ścianach, cokolwiek? Nie wydaje mi się, żeby ktoś ot tak przytargał sobie tutaj zlew i rzucił go na podłogę...

Zagracone pomieszczenie nie zdradzało swojego przeznaczenie niczym szczególnym. Magazyn na różne pierdoły? Budynek wypoczynkowy? Grom jasny wie. Wokoło pełno był porozrzucanych śmieci, gazet, starych radiomagnetofonów i tak dalej. Ze ścian odchodziła farba, tynk odpadał. Cokolwiek to było - dawno nikt z tego nie korzysta.
:

Image

Skierowałem się do wyjścia. Tu też nie było drzwi, tak jak w całym kompleksie. Problem był taki, że ściana budynku zarosła całkowicie, przez sam środek przechodziła gruba gałąź, otoczona mniejszymi pobratymcami. Wróciłem do okna i, uważając, by znów się nie pokaleczyć, wyskoczyłem na porośniętą trawą, ziemię. Przeszedłem ostrożnie między drzewami i spojrzałem na wyjście od zewnątrz. Nie dziwota, że ciężko się wydostać...
:

Image


W oddali dostrzegłem kilka kolejnych budynków i starą naczepę. Podbiegłem tam, uważając na nieprzyjaźnie wyglądające rośliny i korzenie wyrastające z ziemi.
:

Image

Budynki były pozamykane na głucho, wolałem nie kombinować z otwieraniem. Za to przyczepa wręcz zapraszała, żeby zajrzeć do środka. Upewniłem się, czy to nie żadna podpucha, czy nie ma tam żadnej pułapki i, po niewielkiej drabince, podciągnąłem się do okienka. W środku ktoś urządził sobie schowek. A przynajmniej tak to wyglądało. Metalowa skrzynia, nieudolnie zakryta dechami prowadziła do tylko jednej konkluzji. Nie chciałem się gramolić do środka, bo po co mi jeszcze więcej żelastwa? I tak jest ciężko.
:

Image

Zeskoczyłem z drabiny i podbiegłem do małego sosnowego lasku. Poruszałem się wzdłuż niego. Do obozu jakieś dwa kilometry. Pośród drzew zobaczyłem jeszcze jeden budynek, ale wolałem się do niego nie zbliżać. Coś zbyt zachęcająco wyglądał... Zmysł stalkera mówił, że to zły pomysł.
:

Image

Wróciłem. Nie powiedziałem oczywiście, gdzie byłem. Wspomniałem tylko chłopakom o pistolecie. Naściemniałem, że niby znalazłem go pod drzewem, owiniętego w szmaty... A po co im wiedzieć, gdzie byłem i co robiłem? Jeszcze im zaszkodzę, jak się poprztykają z Wolnością... Co ja widziałem, to moje.
Image

Za ten post Voldi otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Kudkudak, Gizbarus, Juhas, Wunderwaffe, STALKIER998, Taran.
Awatar użytkownika
Voldi
Ekspert

Posty: 843
Dołączenie: 29 Gru 2011, 11:11
Ostatnio był: 30 Maj 2024, 11:26
Miejscowość: Kraków/Hajnówka
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TRs 301
Kozaki: 426

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez Stalker Rambo w 02 Cze 2013, 11:25

Jakiś miesiąc temu, góra półtora miesiąca, w ramach szkolenia wyszliśmy sobie w las. Co się okazało, to w odległości około 2 kilometrów od jednostki stoi w lesie mały kompleks po lotnisku wojskowym (Stara transformatownia, mały budynek i wieża po radarze). Tworzyło to świetny klimat.

Wczoraj, razem z kumplami szliśmy w to miejsce, aby potrenować taktykę. Gdy doszliśmy na miejsce to myślałem że dostanę białej gorączki. Budynki zostały rozebrane ze wszystkiego co metalowe. Zostały tylko framugi, po żelaznych drzwiach. Gdy ćwiczyliśmy zajechał patrol SOL. Po rozmowie okazało się, że za to wszystko odpowiedzialna jest plaga, zwana "złomiarzami".

Teraz budynki wiele straciły na klimacie...

Jeśli znowu będę przy tej miejscówie to postaram się zrobić jakieś fotki.
Awatar użytkownika
Stalker Rambo
Weteran

Posty: 595
Dołączenie: 21 Paź 2011, 00:15
Ostatnio był: 27 Lis 2023, 17:36
Miejscowość: Starogard Gdański
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Chaser 13
Kozaki: 143

Stalkerski wypad

Postprzez desmond w 09 Cze 2013, 16:59

Pewnego dnia przyszedł mi do głowy pomysł, aby zorganizować z kolegami wypad w stalkerskich klimatach. Nie wiemy jednak gdzie dokładnie, bo mieszkamy w Warszawie gdzie dominują miejsca gęsto zamieszkane. Dla tego szukamy jakichś miejsc, do ktorych można sie wybrać i poczuć niczym prawdziwy stalker. Pytam wiec was: Może znacie jakieś miejscówki lub byliście już w którymś z miejsc które możecie polecić.

desmond
Wygnany z Zony

Posty: 111
Dołączenie: 05 Lut 2011, 01:49
Ostatnio był: 12 Sty 2015, 20:05
Miejscowość: Generatory
Frakcja: Wojskowi Stalkerzy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 20

Re: Stalkerski wypad

Postprzez Stalkier_100 w 10 Cze 2013, 21:42

Przejedźcie się do starych zakładów Ursus... Tam jest od groma opuszczonych budynków... Z tego co pamiętam obok Warszawy jest też opuszczony szpital psychiatryczny...
Awatar użytkownika
Stalkier_100
Tropiciel

Posty: 290
Dołączenie: 02 Wrz 2010, 11:13
Ostatnio był: 11 Kwi 2017, 00:23
Miejscowość: Czarnobyl-Zdrój-Polkowice
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Obokan
Kozaki: 42

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez Iwaszka w 10 Cze 2013, 22:02

Zarzucam film nagrany przeze mnie. Chata przypominała mi klimatem hmmm... Wioskę pijawek? Czy coś w ten deseń z terenów wysiedlonych. Momentami jest ciemno, ale można ruszyć wyobraźnią.

Za ten post Iwaszka otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Wańka_Wkręt.
Awatar użytkownika
Iwaszka
Weteran

Posty: 696
Dołączenie: 23 Cze 2010, 13:56
Ostatnio był: 12 Sty 2025, 21:37
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 271

Re: Stalkerski wypad

Postprzez djcycu w 10 Cze 2013, 22:19

Równie dobrze możecie podjechać gdzie w jakie krzaczory i koło wyrobisk połazić jak oczywiście macie takie coś w okolicy. U mnie bynajmniej jest klimat jak na bagnach,wystarczyło się przejść.
Szczegółowe mapy do S.T.A.L.K.E.R Zew Prypeci

In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen
Awatar użytkownika
djcycu
Monolit

Posty: 3533
Dołączenie: 17 Wrz 2009, 16:38
Ostatnio był: 12 Sty 2021, 21:51
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 775

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez Gizbarus w 24 Cze 2013, 13:19

Zdjęcia z wypadu do Bornego Sulinowa - dokładnie, to z dawnego kasyna oficerskiego. Niestety, jak to na wypadzie z rodziną - nie było zbyt dużo czasu na szwendanie się i robienie zdjęć. Na pierwszym zdjęciu bonusowo dłoń mojej babci :caleb:

:

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image


Budynek niestety około dwóch lat temu został podpalony przez jakich idiotów i jest regularnie mazany sprayem przez "artystów" - sporo stracił (i nadal traci) ze swojej dawnej chwały.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir

Za ten post Gizbarus otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Strelok_90.
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez Adam w 24 Cze 2013, 13:26

To ciekawe, ta niemiecka płaskorzeźba przedstawiająca rycerza na koniu nadal się trzyma. Ruskie ponoć nie zniszczyli jej, po rycerz swoją głową zasłania swastykę, którą sam trzyma. Co do reszty fotek to fachowa robota i bardzo dobrze, że udokumentowałeś to, czego już nikt nie uświadczy :)
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Re: Miejsca Stalkero-podobne

Postprzez Gizbarus w 24 Cze 2013, 13:32

Na zdjęciach tego nie widać - ba, ledwo można to zauważyć z ziemi - ale tak, rycerz w swej lewej ręce trzyma swastykę. Widać mniej więcej jej dwa ramiona - reszta jest ukryta za jego ramieniem. Za czasów Rosjan płaskorzeźba została zasłonięta - niestety, na śmierć zapomniałem czym, a nie zrobiłem zdjęcia przy plakacie historycznym :-/
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości