Polako napisał(a):Wymagacie bóg wie jakich cudów on robi to za darmo.
Nie, żebym się jakoś szczególnie czepiał ale wiesz - to, że ktoś udostepnia coś za darmo, nie oznacza bynajmniej, że nie można pod jego produktem kierować słów konstruktywnej krytyki. Trąci mi to troszkę czasami (nie wiem, czy miałeś przyjemność znać je z autopsji, mniejsza o to) kiedy to władza ludowa i jej Wodzowie (sic!

) dali maluczkim do jeżdżenia Syrenki czy Małe Fiaty i TRZEBA było się z tego cieszyć, co więcej - TRZEBA było byc wdzięcznym, a jakby tego było mało - TRZEBA było tę wdzięczność entuzjastycznie okazywać... To nic, że na zachodzie po drogach śmigały sobie w najlepsze Ople, Mercedesy czy inne czteroślady im podobne... A kiedy Syrenkom odpadały rozliczne części, w tym dość istotne dla komfortu jazdy, na przykład koła - ci sami Wodzowie (sic!

) decydowali, że inżynierowie z FSO czy innego Bielska miast się tym zająć - głowili się nad designem nowych klamek.
Nie należę do malkontentów, wiecznie użalajacych się nad Solą. Przeciwnie, gra mi się w nią dobrze, przymykam oko (a często zaciskam szczęki) na jej mankamenty i biegam sobie szczęsliwy po Zonie. Odniosłem jednak wrażenie, że twórca nieco się zapętlił, troszkę jak ci nasi Wodzowie (sic!

) i zamiast zrobić lepsze i trwalsze przeguby (czyt. lepszą optymalizację i bezawaryjność) - zaserwował nam piękne, nowe, błyszczące klamki, w postaci kolejnych kilku kilometrów kwadratowych tekstur...
Jeszcze słów kilka o tym, co za darmo. Byc może umkneło Twej uwadze, że twórcy, dajmy na to, freeware'owych aplikacji dbają i udoskonalają swe produkty. Przynajmniej zdecydowana większość z nich. I nie widzę na stronie domowej takiego, dla przykładu Open Office'a, informacji pt.: "Bądźcie się uprzejmi wszyscy od nas odyebać - daliśmy wam DARMOWY produkt, więc trzymajcie niewdzięczne mordy na klódkę!". Przeciwnie - możesz być pewien, że CAŁY CZAS pracują nad swoim produktem i starają się go udoskonalić! W odróżnieniu od innych, z przeproszeniem, tfurcuf, którzy byli uprzejmi (zupełnie, rzecz jasna, gratisowo) udostępnić Ci swój produkt, po czym zrobili wielką kupę i w swym nieskończonym samozadowoleniu klapnęli swymi twórczymi odwłokami w sam jej środek, w oczekiwaniu na pochwalne pienia, obdarowanej ich "dziełem", tłuszczy. Przykładów nie będę przytaczać, kto poszuka, ten znajdzie

.