przez flanelostopy w 15 Mar 2011, 03:01
dobry.mam ciekawostkę: gram od dni kilkunastu,z przerwami.Odwiedzane wszystkie lokacje,prócz dziczy-jakoś mnie tam nie ciągnęło. Dziś poszedłem,questy dal szefa bandytów dawno zrobione,(posterunku północnego do baru nikt już nie obsadza,bo zombiaki ich zżarły),posterunek w stronę wysypiska obstawia 2 bandytów- kasy za wejście nie chcą,opcji dialogowej o potrzebie zapłaty nie ma,nie ma komunikatu "właśnie opuściłeś teren baru".Idąc na magazyny tego komunikatu też już nie ma. Beka jest tego rodzaju-podchodzę do bramy dziczy,jest komunikat o wyjściu z baru, wracam na teren baru i co? banditen na czerwono i strzelają do mnie:D żenada jak nic.Jak zmienię lokację na dzicz, to samo,jakbym im kogo ukatrupił. Podróż na wysypisko czy do magazynów i powrót nic się nie dzieje z nastawieniem banditen.Grać się nie da,bo co ,każdego tam wybijać?:D Ktoś uświadczył takiej durnoty może,czy po prostu gra strzela focha i dzicz trzeba było odwiedzać jak jeszcze byli strażnicy?