Dysleksja oraz Dysortografia innych i moja. Pomimo że "zdiagnozowano" u mnie w podstawówce to gówno i zalecono czytanie i pisanie w kółko po kilka godzin tekstów, 3 dni w tygodniu u logopedy, aby "nauczyć się" pisać poprawnie to i tak dosyć często widzę że robię błędy. Wkur**a mnie to bardzo bo jak ktoś mi zwraca uwagę :potwórTerminus: to wiem że ma racje taki osobnik, a ja chociaż raz bym chciał w życiu mieć na to zwyczajnie wy*eb*ne i odpisać "jestę dyslektyktykiem i mam svoje sazady fiec piepsz sje wrajeżę". Ciągle się staram a i tak robię tak dziecinne błędy. Ku*a tego się nie da wyleczyć czy jaki uj z tym zrobić, jedyny pomysł to taki że trzeba zapierdzielać ze słownikiem przy dupie, albo jak ja po prostu uczę się jak te pieprzone słowa wyglądają i z jakich literek są złożone. Dlatego ja nigdy nikogo nie pouczam że pisze jak troglodyta bo widzę że też ma problem, ale to ciągłe zwracane mi uwagi mnie już po prostu wkur*a a powinienem też zwracać uwagę innym ale nie potrafię.
P.S Termi bądź człowiek dobrego serca przy
_najmniej dla mnie, nie lubisz

czy co?! Staram się człowieku!
P.S 2 Leje na wasze odpowiedzi z trzeciego piętra ciepłym porannym sikiem typu <urzekła mnie twoja opowieść> oraz <

> Chciałem to napisałem co mnie wkur*a a wku*a mnie to bardzo. Kur*a teraz będą sobie jaja ze mnie robić ehh co za tępy świat.
--
kocur
I'm online always. Really, if you do not believe, check!
Intel I5 4460 (4 x 3.2 Ghz), DDR4 16 GB, GeForce GTX 1660 OC 6G, 4 x 1 TB , zasilacz 500 W