przez smoq2 w 28 Gru 2012, 10:36
@ Śledzik - Jestem świadom problemu. Najebnik powinien się odrodzić, ale jakoś nie u wszystkich ma to miejsce. Nie wiem za bardzo, co powoduje, że po zgonie u jednych pojawia się następnego ranka, a u innych nie. Staram się jednak jakoś zrobić to tak, aby nasz szefu po prostu nie umierał. Problem w tym, że nie za bardzo wychodzi mi zrobienie owej "pół-nieśmiertelności", gdzie specjalne NPC są niewrażliwe na obrażenia z wyjątkiem tych od gracza. Mamy tu bowiem 2 możliwości:
1. Ustawić NPC flagę invulnerable na true. Wtedy jednak możemy wystrzelać NPC magazynek w łeb a on nawet nie drgnie, gdyż obrażenia nie są w ogóle rejestrowane. W momencie gdyby system zarejestrował wrogość wobec gracza (bo ten np. nie oddał fantów), flaga byłaby momentalnie zamieniana na false, aby gracz mógł się bronić. Plusem jest to, że wtedy nie ma bata aby taki Najebnik zawinął nam się kapciami. Minusem owy brak realizmu, bo sami sprowokować walki nie możemy.
2. Każde odniesione obrażenie od kogoś innego niż gracz/kompan przywraca ilość życia do 100%. Problem jest w tym, że system najpierw odejmuje zdrowie na podstawie obrażeń, a potem je automatycznie ustawia na 100%. Czyli jak taki Najebnik dostanie kopa w dupę za 200% zdrowia, to i tak kipnie, bo skrypt nie zdąży go "uzdrowić", co się widocznie dość często dzieje.
Obecnie używamy 2 opcji, ale zaczynam skłaniać się bardziej ku pierwszej. Chyba, że ktoś ma jakiś inny pomysł?

