Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 15 Kwi 2013, 14:35

Nam polonistka (i wychowawczyni) mówi, że w domu NIC się nie uczymy i nie wie, jak zdamy egzamin, bo nie pracujemy wcale. To może z takiej matmy zamiast po prawie wszystkim kartkówka to normalne powtórzenia? Te kartkówki strasznie irytują i nie uczą, ba! Człowiek jest coraz bardziej sfrustrowany i rzuca dany przedmiot w diabły.
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 15 Kwi 2013, 18:24

Remont legendarnego* silnika 1,2 w mojej Fabii.






*legendarnego wśród mechaników, bynajmniej nie z powodu bezawaryjności ;-)
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez pan kozaq w 15 Kwi 2013, 18:27

Był jakiś demot na ten temat, tzn. zamiast uczyć nas napisać CV to mamy umieć opisać uczucia bohatera przy podnoszeniu schabowego na pół strony albo o tym że potrafimy odmienić po angielsku dowolny czasownik w kilkunastu czasach a nie potrafimy się dogadać...
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
pan kozaq
Weteran

Posty: 558
Dołączenie: 07 Mar 2012, 15:51
Ostatnio był: 16 Lis 2024, 18:05
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 43

Re: Co was w...pienia

Postprzez Tajemniczy w 15 Kwi 2013, 21:40

:arrowu:
Szczególnie nieżyciowe listy typu "kupiłeś kamerę/aparat/depilator do włosów łonowych i okazał się wadliwy. Napisz list do producenta w którym...", przecież nikt normalny nie bawi się w wysyłanie liścików tylko wiezie do punktu sprzedaży i mają mu naprawić albo wymienić... Dla mnie bezsens i zgroza.

Za ten post Tajemniczy otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Gość.
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 15 Kwi 2013, 21:53

Jeszcze jedno jest, mnie ostro irytują rozprawki, bo weźcie się tu rozwódźcie 2 strony A4 nad tym, po co i czy warto czytać fantastykę. To tak jakby napisać rozprawkę na temat, "Czy warto jeść kanapki? Swoje rozważania sformułuj w formie rozprawki". Krew mnie zalewa, gdy widzę tego typu idiotyzmy. Po co pisać trochę i jeszcze więcej zdań skoro wszystko można streścić w jednej linijce? Z resztą, gdybym tego typu farmazony o fantastyce miał pisać to wolałbym po prostu "Kto lubi smoki, dziewice w wieżach zamkowych i apokalipsę, niech czyta fantastykę" i już, po kiego tak się rozpisywać? Na dodatek ostatnio tylko przez te pisemne prace mi się ocena pogarsza, bo nasiedziałem się parę godzin na rozprawką (akurat o fantastyce) i tylko 3 dostałem, bo temat... niewyczerpany. No ludzie! To ja może mam napisać jeszcze, że warto czytać fantastykę, bo w ciałach kosmitów uwalniają się specjalistyczne kwantownowe fotony powodujące w naszych mózgach ertropozjistyczny wytrysk anomalii hetomorfiny? Tak, wymyśliłem to, ale do tego tego typu prace się sprowadzają. I jeszcze jedno, polonistka nas usilnie przekonywała, że nacjonalizm jest zuuuuuuuuuyyyy i prowadzi tylko do znienawidzenia przez nacjonalistów reszty świata, rasizmu, itd. Za dużo przekłamanych filmików o "holocauście" się naoglądała. Z resztą... żydów nie było w Auschwitz, oni byli w Birkenau, na dodatek podjudzano ich przeciwko nam, ci się opierali a potem jeszcze hamerykańcom opowiadali jacy to my potajemni SSmańcy jesteśmy.
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez Tormentor w 15 Kwi 2013, 22:17

Rozprawka to jest najgorsza rzecz jaka może być na polskim. W dodatku moja nauczycielka z języka(całe szczęście jeszcze tylko 3 dni :) ) uwielbia tego typu zadania i jak jest okazja to faszeruje nas pisemnymi pracami.

Nie rozumiem też czemu kładzie się taki nacisk na język polski. Po jaką cholerę mam pisać pracę maturalną skoro na egzaminie również podejmuje się rozprawkę. Już kij z tym, że uczęszczam do szkoły o profilu budowlanym i nie mam zamiaru wykładać w przyszłości polonistyki.
Image
Awatar użytkownika
Tormentor
C O N T R I B U T O R

Posty: 1043
Dołączenie: 15 Lis 2010, 21:42
Ostatnio była: 01 Kwi 2026, 20:08
Miejscowość: Yantar
Ulubiona broń: --
Kozaki: 291

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 15 Kwi 2013, 22:19

No wiesz, trzeba dbać o nasz język, ale zamiast wykonywać praktyczne ćwiczenia, by mówić poprawnie, zarzucają nam na głowy miliard wypracowań i rozprawek, które zniechęcają do jakiegokolwiek udziału w nauce języka, potem się dziwią, że pod sklepem są gadki typu "Jase świnie żem ochendożył i jase pach paha naładowałem (naprawiłem)"
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez Pangia w 15 Kwi 2013, 22:39

Hmmhmhmmmm... Rozprawki... Ile tego się pisało w gimnazjum... Na szczęście mieliśmy naprawdę zajebistego polonistę i nawet takie totalne zero jak ja nauczył pisać rozprawki :) W ogóle nauczyłem się w gimnazjum wypracowania pisać, przynajmniej teraz śmieję się zawsze na lekcjach, bo jak babka wychodzi, to ja sobie piszę, a reszta telefony na biurko i szuka zasięgu WiFI :D
A w gimnazjum to już w ogóle raz zrobiłem taki śmiech z rozprawką, bo na końcu napisałem "Myślę, że pomimo moich usilnych starań nie udało mi się udowodnić tezy postawionej na początku tej rozprawki" :E Ale tróję wtedy dostałem. Paradoksalnie, była to moja najlepsza ocena z rozprawek w tamtym roku szkolnym :kotek:
No, ale temat nie jest od pieśni pochwalnych, tylko od gorzkich żali, więc ponarzekam na +3 z ostatniego wypracowania. Że niby nie wyczerpałem tematu. No przepraszam bardzo, ale co mogę napisać na temat "Koncepcja ludzkiego losu" opierając się na "Chłopach" Reymonta? Proste życie polegające na pracy na polu, bogobojności, życiu dniem teraźniejszym (w sensie "żyj zgodnie z przykazaniami i nie martw się przyszłością, bo Bóg i tak już zapisał dla ciebie przyszłość") i świętowaniu, gdy jest okazja (wesele, pogrzeb itp.). No ale słabe argumenty. To co ja, mam napisać wypracowanie na 3 kartki A4 w 25 minut? Na samą myśl, że się nie kłóciłem o czwórkę szlag mnie trafia. Jutro polski jest na pierwszej godzinie, nie wiem, czy jednak nie zaatakuję (słownie, oczywiście) "polonistki".
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Awatar użytkownika
Pangia
Monolit

Posty: 4280
Dołączenie: 27 Maj 2012, 10:49
Ostatnio był: 28 Lis 2017, 19:49
Miejscowość: Kukle Karakańskie
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 853

Re: Co was w...pienia

Postprzez Gizbarus w 16 Kwi 2013, 08:15

Osobiście lubiłem - i nadal bym lubił, gdybym miał okazję - rozprawki oraz różne inne prace pisemne na polskim. Jednak co fakt, to fakt, że wiele z tego nam się w życiu nie przyda/przydało. Czemu? Bo zamiast skupić się na uczeniu w ten sposób poprawnej polszczyzny, każdy spina się jak napisać pracę, żeby belfer/belferka nie napisała pod oceną "temat nie wyczerpany"...:-/ Przypomina mi się od razu matura i wróżenie z fusów, żeby odgadnąć klucz komisji i DODATKOWO napisać wszystko w takiej kolejności, jak w kluczu. Przepraszam, ale nie mam zamiaru w przyszłości zostać pieprzoną wróżką Kunegundą, tylko nauczyć się pisać, co nie? Polaczki z Komisji Edukacji nie potrafią pojąć tak prostej rzeczy.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Co was w...pienia

Postprzez Realkriss w 16 Kwi 2013, 09:21

A najgorsze jest to, droga Młodzieży, że rozprawki do NICZEGO się NIGDY wam nie przydadzą.
To jest chora, nieprzydatna, przestarzała forma wypowiedzi pisemnej, z niewiadomych powodów obecna nadal w programie szkolnym.
Na studiach polonistycznych nie ma o niej nawet wzmianki :E

Za ten post Realkriss otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive vandr, Gość.
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Re: Co was w...pienia

Postprzez Gizbarus w 16 Kwi 2013, 09:51

Krissy - z wiadomych powodów. Po co zmieniać coś, co do tej pory się sprawdzało i przywykli do tego wszyscy nauczyciele? Zmiany wymagają wysiłku - nikomu z nauczycieli nie chce się zmieniać czegoś, co w ich mniemaniu działa dobrze. Przecież to jedna z najbardziej leniwych grup społecznych w Polsce - zaraz po politykach i lekarzach :P
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Co was w...pienia

Postprzez Realkriss w 16 Kwi 2013, 10:57

A co oni mogą zmieniać? Podstawę programową mają narzuconą z góry, czy im się podoba, czy nie.
Sami nauczyciele niczego nie zwojują, musiałaby się zmienić strategia minsterstwa.
W tym roku moja córka poszła do 4 klasy i weszła jednocześnie nowa podstawa programowa do klas 4. Nie mogłam kupić żadnych używanych książek, wszystkie nowe, razem około 400 zł i tak co kilka lat.
Wcześniej wiele roczników uczyło się na tych samych książkach i dobrze było. Czemu teraz co 3 lata nowa podstawa?
A każda kolejna jeszcze głupsza i bardziej infantylna.
Kasa misiu, kasa.
Oświata w Polsce to kpina, pierwszego grubego fakapa walnęli tworząc te kretyńskie gimnazja, z których nie wyniknęło nic dobrego. A potem wysłali 6 latki do szkół, debilizm goni debilizm i żadna to wina nauczycieli.
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości