Hmmhmhmmmm... Rozprawki... Ile tego się pisało w gimnazjum... Na szczęście mieliśmy naprawdę zajebistego polonistę i nawet takie totalne zero jak ja nauczył pisać rozprawki

W ogóle nauczyłem się w gimnazjum wypracowania pisać, przynajmniej teraz śmieję się zawsze na lekcjach, bo jak babka wychodzi, to ja sobie piszę, a reszta telefony na biurko i szuka zasięgu WiFI

A w gimnazjum to już w ogóle raz zrobiłem taki śmiech z rozprawką, bo na końcu napisałem "Myślę, że pomimo moich usilnych starań nie udało mi się udowodnić tezy postawionej na początku tej rozprawki"

Ale tróję wtedy dostałem. Paradoksalnie, była to moja najlepsza ocena z rozprawek w tamtym roku szkolnym

No, ale temat nie jest od pieśni pochwalnych, tylko od gorzkich żali, więc ponarzekam na +3 z ostatniego wypracowania. Że niby nie wyczerpałem tematu. No przepraszam bardzo, ale co mogę napisać na temat "Koncepcja ludzkiego losu" opierając się na "Chłopach" Reymonta? Proste życie polegające na pracy na polu, bogobojności, życiu dniem teraźniejszym (w sensie "żyj zgodnie z przykazaniami i nie martw się przyszłością, bo Bóg i tak już zapisał dla ciebie przyszłość") i świętowaniu, gdy jest okazja (wesele, pogrzeb itp.). No ale słabe argumenty. To co ja, mam napisać wypracowanie na 3 kartki A4 w 25 minut? Na samą myśl, że się nie kłóciłem o czwórkę szlag mnie trafia. Jutro polski jest na pierwszej godzinie, nie wiem, czy jednak nie zaatakuję (słownie, oczywiście) "polonistki".
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!