przez Gro3a w 25 Paź 2013, 20:43
No i znowu nieszczęście Kur**a..... Wuj miał wypadek w robocie (nie z jego winy - czujka nie zadziałała) ma zmiażdżoną i wykręconą lewą nogę. Zakład (największa korporacja w naszym terenie, której żal wymówić) nie czuje się winna tym wypadkiem. Nie wiadomo czy da się uratować kończynę, a nawet skurw****ny nie raczyli powiadomić rodzinę o wypadku (ciotka, żona wuja została powiadomiona ponad dwie godziny od wypadku). Ciekawe, kto za to odpowie, a to nie pierwszy poważny wypadek na tym zakładzie (w tym także wcześniejszy wypadek drugiego wuja, gdzie miał rozcięte ścięgno), i jakoś nikt za nie, nie ponosi odpowiedzialności.... Weź tu człowieku idź do pracy i strać to co najważniejsze - zdrowie... Ale pieniądz jest ważniejszy od ludzkiego zdrowia i życia... Czasami zastanawiam się, czy żyjemy po to aby pracować, czy pracujemy żeby żyć (właściwie w tym kraju jesteśmy niewolnikami, więc chyba jasna sprawa)
:dajciemikarabinzastrzelęwszystkichpolityków:

Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.
Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...