Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Szczur w 04 Kwi 2014, 20:25

Universal napisał(a):Wierz mi - matematyka w liceum to jest prościzna.

matematyka w technikum ;_;
Universal napisał(a):Mówię Ci to ja - human.

Ja zaś jestem takim nietypowym mieszańcem, human z bio-chem.
Universal napisał(a):Po prostu uczniom się nie chce, nauczycielowi się nie chce, nauczyciel nie potrafi uczyć, lub materiał jest niedostosowany do potrzeb.

Problem w tym, że mi się chcę, nauczyciela mamy superowego (pierwszy normalny jakiego znam), staram się uczyć, korki też, jak siędzę nad materiałem to jakoś idzie, ale jak przyjdzie coś nowego, albo jak zadanie ma większy"lvl" to Szczurek leży i kwiczy... :( Na szczęście zawodowe wyśmienicie idą! :E
Universal napisał(a):A całek nie masz (wywalone z programu), więc nie pitol :P

ale będą na stosowanej ;_;
Universal napisał(a):Zresztą - jeśli chcesz iść na weterynarię (i bardzo dobrze, jedź na wieś i grzeb krowom w dupach w lateksowej rękawicy :suchar: /żartuję przecież/)

Hue hue wiedziałem :E nie zapomnij jeszcze o pobieraniu nasienia (ops, będziemy mieli za niedługo, biedne psy...), przetykaniu odbytu i innych ciekawych, nieznanym zwykłym śmiertelnikom zabiegach :kotek: mi to tam nie przeszkadza czy mam jechać do gospodarskich czy domowych, chociaż parę osób się nam wykruszyło twierdząc że: "krowami i końmi przecież rolnik się zajmuję, a poza tym śmierdzą i nie wejdę do stajni" (powiedziała grupa "miłośników zwierząt") :facepalm: W gabinecie siedzę po 4-5 godzin na tydzień (dodatkowo) i najczęściej podaję leki domięśniowo/podskórnie (dużo jak na 1 kl.), czasami wymiociny się zetrze, zwierzaka po operacji popilnuje, posprząta itd itd... Praktyki niestety są w drugiej klasie dopiero, chociaż dzięki Bogu za takiego weta (nauczyciela anatomii), który pozwala na pomoc w gabinecie, łacinę daje, przywozi zwierzątka do szkoły... czasami na zabieg, czasami na sekcję... ;)
Universal napisał(a):Liceum jest po to, by zyskać ogólne średnie wykształcenie.

Technikum...
Universal napisał(a):Zbyt wielu widzę takich, którzy nie mają żadnej wiedzy ogólnej. Nie odróżniają Austrii od Australii, nie wiedzą czym jest Barszcz Sosnowskiego (i dlaczego go unikać), jak udzielić pierwszej pomocy (a to ponoć duży problem), oraz nie znają historii własnego kraju (a historia nie dość, że magistra vitae est, to jeszcze kształtuje własną tożsamość).

Mnie też to drażni i po prostu się załamuję, gdy spotykam się z takimi ludźmi; ale nie powiedziałem: "usuńmy matematykę" (czy inny przedmiot), znajdźmy po prostu "złoty środek" - co i tak pewnie jest niemożliwością w przypadku naszego ministerstwa "edukacji". Jest dużo dziwnego/specjalnego materiału, który mógłby być rozbudowany według potrzeb. Niestety próbują z każdego zrobić człowieka renesansu - co bardzo kiepsko im wychodzi...
Dobrej Zony!
Всегда из тени - крыса
:

Opowiadanie - praca zawieszona
Frakcja - dodatki!
Kawa / Στίχοι / Песни
Awatar użytkownika
Szczur
Stalker

Posty: 193
Dołączenie: 21 Cze 2013, 18:29
Ostatnio był: 12 Cze 2017, 23:33
Miejscowość: Kraków / Zona
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki: 101

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Woland w 05 Kwi 2014, 07:50

Przepraszam że się wtrącę, może po środku poszukajmy?
W telegraficznym skrócie:
Universal twierdzi że matematyka wszędzie jest konieczna.
Szczurek twierdzi że matma to porażka.

A ja myślę że problem leży po środku. Dobrze, niech będzie matematyka. Ale niech szkoła rozumie że jeden jest uzdolniony humanistycznie inny pod kierunki ścisłe. I niech jak ktoś ma problemy to tłumaczą po ludzku jasna cholera!
Bo albo jak ktoś czegoś nie rozumie to się robi tylko jeszcze większy kłopot dla pytającego (bo wychodzi że nie rozumiesz, nie, fakt że chcesz zrozumieć nie ma najmniejszego znaczenia- TY ŚMIESZ NIE ROZUMIEĆ!) albo zamiast normalnie wytłumaczyć powtarzają te kretyńskie matematyczne formuły że jeszcze mniej się rozumie.
Było coś czego nie rozumiałem. Pytam się. 3 razy powtórzyła mi magiczną matematyczną formułkę na to. Ni ch*ja, w końcu no rozumiem już, niech że będzie że rozumiem. Tłumaczenie czas: około 2 minuty
W domu zerknąłem na spokojnie do podręcznika, tam było wyłożone formułką, po ludzku i zilustrowane jak co zaznaczać. Czas potrzebny na przeczytanie i zrozumienie- 5 sekund...
Ponadto branie do tablicy. Jak ktoś ma problemy myślę najlepiej rozwiązywać coś na tablicy i wtedy nauczyciel wskaże problemy. Ale dostać się do tablicy to kurde święto jakieś! Mało tego, z reguły osoby wybierane do tablicy to osoby nie mające żadnych problemów z matematyką albo takie które są dobre z matematyki a dla mnie lekcja matematyki to lekcja spisywania z tablicy...
Ale przyznać muszę że jak coś mi się uda załapać (na przykład logikę którą całkiem dobrze na sprawdzianie napisałem :) )
to matematyka może być fajna :)
Woland
Legenda

Posty: 1772
Dołączenie: 26 Sie 2010, 11:18
Ostatnio był: 28 Mar 2019, 00:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 10

Re: Co was w...pienia

Postprzez Universal w 05 Kwi 2014, 17:08

Woland napisał(a):Universal twierdzi że matematyka wszędzie jest konieczna.
Szczurek twierdzi że matma to porażka.

I w przypadku obu z nas nie masz racji, zresztą obaj sobie drobne nieścisłości omówiliśmy na pw (wiem, nie mogłeś o tym wiedzieć). Telegraf pogubił pakiety na łączu - mi chodzi o to, że matematyka na poziomie liceum ani nie jest tak naprawdę specjalnie trudna - a piszę o liceum, bo taką szkołę kończyłem - a jak się wie parę rzeczy więcej, to się nic nie stanie :caleb: Skoro przedwojenni maturzyści podobno mieli x razy więcej materiału i dawali radę, to chyba teraz nie jest tak źle?
Woland napisał(a):Ale niech szkoła rozumie że jeden jest uzdolniony humanistycznie inny pod kierunki ścisłe.

No. I cały w tym ambaras, żeby nie tak wszystko na raz. Żeby program nauczania nie był robiony przez imbecyli i chyba nikt tego nie kwestionuje. Podobnie jak konieczności tłumaczenia i wyrozumiałości dla rozumiejących inaczej (do których zresztą należę).
Woland napisał(a):albo zamiast normalnie wytłumaczyć powtarzają te kretyńskie matematyczne formuły że jeszcze mniej się rozumie

Więcej rozumiem z formułek, niż z rozległych tłumaczeń.
Woland napisał(a):Było coś czego nie rozumiałem. Pytam się.

Skąd my to znamy :kupa:

Z innej beki: smuci mnie jakość "materiałów promocyjnych" mojej gminy. Ciężki hajs na to idzie (stosunkowo, jakbym był na ich wikcie, to bym przerósł atika) a oni nie potrafią wtopić zdjęcia w tło, tylko wrzucili je na ciemnogranatową płaszczyznę, dodali białą czcionką (Arialem) napisy (z błędami!). I ktoś za to zgarnął wypłatę, a nie po pysku :facepalm:
Awatar użytkownika
Universal
Monolit

Posty: 2619
Dołączenie: 21 Lip 2010, 17:54
Ostatnio był: 15 Kwi 2026, 09:27
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 1051

Re: Co was w...pienia

Postprzez Gizbarus w 08 Kwi 2014, 20:07

Wkurzył mnie mój telefon, a konkretniej to nawalająca taśma...:caleb: Dzięki temu mogę zapomnieć o otwieraniu telefonu i korzystaniu z klawiatury qwerty, jak dystrybutor przykazał - muszę męczyć się z pisaniem na tej gównianej dotykowej, do tego wśród feerii szalejącej "kaszy" na ekranie :F
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Co was w...pienia

Postprzez impulse_101 w 10 Kwi 2014, 08:26

Debilne poradniki na DIY na Yutubie gdzie jakiś typ przez 30min tłumaczy co gdzie odkręcić śrubokrętem, gdzie odhaczyć kombinerkami po czym odwraca się i wkłada zdemontowany element do swojej prywatnej tokarko-spawarko-frezarki za 100k $, a po 5min obróbki dumny dodaje "i tak oto domowym sposobem uzyskaliśmy...."
Image
Awatar użytkownika
impulse_101
Legenda

Posty: 1305
Dołączenie: 20 Sty 2009, 16:47
Ostatnio był: 08 Lut 2020, 16:44
Frakcja: Czyste Niebo
Ulubiona broń: Viper 5
Kozaki: 275

Re: Co was w...pienia

Postprzez Przemek77 w 10 Kwi 2014, 08:47

Gizbarus napisał(a):Wkurzył mnie mój telefon, a konkretniej to nawalająca taśma...:caleb: Dzięki temu mogę zapomnieć o otwieraniu telefonu i korzystaniu z klawiatury qwerty, jak dystrybutor przykazał - muszę męczyć się z pisaniem na tej gównianej dotykowej, do tego wśród feerii szalejącej "kaszy" na ekranie :F

I pomyśleć, że taką Nokią 3310 można było gwoździe wbijać, a dziś trzeba "mordować się w tym luksusie" :)
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Co was w...pienia

Postprzez Gizbarus w 10 Kwi 2014, 09:36

Przemo - ja mam Nokię C6, więc żaden lans i luksus, Tyle tylko, że niestety telefon im nowszy, tym gorszy - psują się tak szybko, że tragedia. Wczoraj jak szukałem numeru w telefonie, to spędziłem dobre pięć minut, wgapiając się w ekran z odległości nieświeżego oddechu, bo ledwo było cokolwiek widać przez kaszę na ekranie, zwłaszcza po lewej stronie...:F
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Co was w...pienia

Postprzez Przemek77 w 10 Kwi 2014, 10:13

O to mi właśnie chodzi - pamiętam swój pierwszy telefon komórkowy - ceglastą Motorolę ileś_tam - przeżyła między innymi "kąpiele" w takich miejscach jak kibel czy na wpół zamarznięta kałuża, ile razy mi spadła z różnych wysokości na różne powierzchnie to nie zliczę. I sprzęt działał.
Obecnie mam jakiegoś Samsunga z tych starszych 5610 bodajże - ogólnie nie narzekam, choć oczywiście jakiś super wytrzymały to nie jest i z baterią czasami jaja się dzieją. Jest to chyba ostatni mój telefon, który bez strachu mogę nosić w kieszeni spodni ;)
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Co was w...pienia

Postprzez utak3r w 10 Kwi 2014, 12:19

Dziwne rzeczy opowiadacie. Moje telefony się i topiły i odbijały od betonu - wszystkie działają. Mój obecny SGS4 też już zaliczył upadek na płasko, ekranem do dołu - na kafelki. Nawet ryski nie ma...
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Awatar użytkownika
utak3r
Modder

Posty: 2201
Dołączenie: 11 Lis 2009, 18:15
Ostatnio był: 02 Sie 2025, 22:51
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki: 376

Re: Co was w...pienia

Postprzez Gizbarus w 10 Kwi 2014, 13:15

U3 - upadek telefonu jeszcze nic nie oznacza. Moja Nokia też już nieraz mi poleciała "na mordę" na kafelki, beton i takie różne nawierzchnie - także żadnej rysy. Ale z racji, że jest rozsuwanym telefonem, to prędzej czy później musiała w niej nawalić taśma. Pewnie dałoby radę zrobić ją mocniejszą - ale po co? Głupi człowiek ma co dwa lata kupować nowy telefon. A najlepiej to już co rok. Albo pół :caleb:
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Co was w...pienia

Postprzez vandr w 10 Kwi 2014, 22:49

Utrapieniem dzisiejszych czasów jest fakt, że wpycha się w coraz więcej "sfer" dotykowych ekranów i nowych "gadżetów". Jeszcze kilka lat i wszelkiego typu wygodne, dokładne i ergonomiczne pokrętełka/przyciski zostaną wyparte przez ekraniki, po których trza będzie miziać palcem i np. nie zdziwię się, jak takowe będą przyczyną niejednego wypadku samochodowego. ;] Jakiś tępak chcąc podkręcić klimę, zamiast machinalnie i bez patrzenia wcisnąć guzik/przekręcić pokrętło, będzie odrywał wzrok od jezdni i motać się palcem po jakimś ekraniku, "bo to takie nowoczesne, dziwko."

Postanowiłem jakiś czas temu, że nigdy nie kupię w przyszłości telefonu stricte dotykowego. Miałem ostatnio okazję korzystać z takowych dwóch i o mało kur*icy poprzecznej nie dostałem - przecież na tym szrocie połowa operacji jest wykonywana za drugim podejściem, bo tam coś się niechcący palcem przyciśnie i wyjdzie z menu, tam coś się zesra przez "niedokładność' itp. :D
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!

Za ten post vandr otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Universal, Przemek77, Tajemniczy, Pangia.
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: Wczoraj, 20:34
Kozaki: 1749

Re: Co was w...pienia

Postprzez Woland w 10 Kwi 2014, 23:03

Telefon dotykowy czasami przywodzi na myśl dobrą grę ale czystą, bez patchów...
W moim Samsung Galaxy Young też mnie wkurza a to budzik który ucieka od wyłączenia, a to internet który raz drobne drgnięcie wyczuje i przejdzie na inną stronę a raz muszę ogromne zbliżenie zrobić by móc coś kliknąć bo nie wykrywa, coś klikniesz i już coś nie tak. Coś klikniesz a telefon uzna że gdzieś obok.
Za to o wiele wygodniej pisze się esemesy :)

Co do upadków ja się o upadek swojego boję. Upadł zdaje się raz (z niewysoka, w sumie delikatnie)- nic się nie stało ale jednak się boję że coś się stanie. Delikatnie to to wygląda.
Woland
Legenda

Posty: 1772
Dołączenie: 26 Sie 2010, 11:18
Ostatnio był: 28 Mar 2019, 00:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 10

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości