Wave napisał(a):Nie wiem jak u Was, ale u mnie znaczna część użytników BMW to nieodpowiedzialne młode wieśniaki, którzy by tylko wieczorami chcieli popisywać się przed kolegami, którzy jeszcze nie kupili swojego wymarzonego golfa czy innej bawary.
Robiłem z takim jednym młodzianem co to się woził czarnym 316 E36, 1.6 w benzynie, z przyciemnianymi szybami. W sumie to trochę mi zajęło wyszukanie i upewnienie się w necie jaki to dokładnie model, bo wszystkie te beemki, czy to stare czy nowe, dla mnie wyglądają jak robione na jedną modłę - tak samo stylizacyjnie nudne

Ktoś powie, że to siła tradycji, albo coś w ten deseń, ale i tak pozostanę przy zdaniu, że BMW i Audi robi najbrzydsze auta jakie mogą być. Mniejsza jednak o moje osobiste odczucia estetyczne.
Wracając do typa z czarnej bejcy (sic!)... O ile jeździł, przynajmniej w mojej obecności, całkiem bezpiecznie to i tak wykazywał pozostałe objawy stereotypowego użytkownika tych aut. Strój, muza i wizualny tuning polegający na przyciemnieniu szyb, podmianie dźwigni ręcznego, założeniu sportowych pokrowców na fotele i naklejeniu na tylną szybę, obciachowego, żeby nie powiedzieć idiotycznego, napisu "fast drive, fast die". ku*wa, w dodatku na autku co miało ze 106 koni...

No i jeszcze kiedyś się święcie oburzył jak zacząłem szydzić z beemek, że jak to, prze'eż BMW robi najmniej zawodne auta... Już go nie chciałem dobijać i przypominać, że dopiero co niedawno zmieniał uszczelkę pod głowicą, a wcześniej pompę paliwową i że pompa wspomagania skrzypi mu gorzej niż resor w moim rowerze

A i tak najlepszy popis beemkowej mentalności dał jak kazał kumplowi jechać swoją furą. Gość wsiada za kółko, poprawia oparcie fotela-leżanki, a tu bulwers właściciela, że co on robi... Tamten na to, że mu się niewygodnie "siedzi". To dostał reprymendę, że wuja się zna, to jest BMW i tak się jeździ

Tak że w pełni rozumiem i podzielam wku*wienie innych kierowców na użytkowników beemek, bo BMW to stan umysłu
