scigacz1975 napisał(a):kurwiarstwem, ostentacyjnym pokazywaniem ludziom jacy to oni są och ach i w ogóle - a wy (czyli my) jesteście gównem które się jaśnie księżulowi do drogiego buta przykleiło, skrzywieniem które produkują u coraz większej grupy społeczeństwa - które zaczyna uciekać od kościoła zamiast do niego. Tym że zamiast być dla młodzieży przykładem - często odstraszają. Może nie od wiary, bo kto chce wierzyć wierzył będzie.
No i ok. Połowa ludzi gardzi drugą połową. Zakładam, że wśród księży proporcja jest podobna - w życiu spotkałem dwóch księży, którzy mnie wku*wiali właśnie tym, co wypisałeś. Reszta była w porządku. Jeden nie jeździł maybachem, tylko starym rowerem. A jakże, chętnie wcieliłbym się w biskupa, a najlepiej papieża i zrobił w Kościele porządek, bo to instytucja, która się przez dwa tysiące lat zdążyła mocno ubrudzić. Ale nie dam sobie wmówić, że kler rządzi Polską, katotaliban itp. Przecież to bzdury. I do tego piję, a nie do sku*wysyństwa jednego, czy drugiego "księdza", który nie ma nic wspólnego z wiarą, którą reprezentuje. Mało to karierowiczów w polityce? O to mi głównie chodziło.
@Woland - frazesy. Polska armia dałaby sobie radę z armią każdego sąsiada z wyjątkiem Niemiec i Rosji. Nie jest beznadziejnie, choć kolorowo na łazarskim rejonie też nie. Litwa ma 12.000 ludzi, Czechy 21.000, Słowacja 16.000, Ukraina 139.000, Białoruś 62.000. W dodatku Ukraińcy i Białorusini mają jeszcze bardziej przestarzały sprzęt niż my.
Wojsko jest po to, by bronić terytorium, jako karta w wielkiej polityce i pełni też rolę prestiżową. Jego główną misją jest to, by nigdy go nie użyć bojowo. Ale żołnierze pomagają choćby przy klęskach żywiołowych.
Błędem w przypadku teoretycznego konfliktu Polska-Rosja jest użycie przez Rosję całości sił zbrojnych. Pewnie nie użyliby całości Zachodniego Okręgu Wojskowego. Marynarkę można w ogóle zlekceważyć, bo w przypadku konfliktu za dużo by nią nie zdziałali. Z ogólnej liczby wojska pozostaje więc 700 tysięcy, licząc wszystkie okręgi i pozostałe typy wojsk. Odliczmy wojska strategiczne, bo nie sądzę, by Moskwa kiedykolwiek użyła broni jądrowej bojowo - za duże reperkusje. Zostaje 620-630 tysięcy. Ile z tego rzuciliby do boju? Najwyżej połowę, coś musi zabezpieczać tyły. Z tego co wiem, Rosja boi się Chin. Sądzisz, że gdyby doszło do kuriozalnej sytuacji, w której Rosja otwarcie atakuje Polskę, Chiny pozostałyby całkowicie bierne? Myślę, że albo zintensyfikowaliby żółtą kolonizację na Syberii, albo wjechaliby wojskiem i zaopiekowali złożami. Z trzystoma tysiącami Rosjan, względnie wspomożonymi przez 60 tysięcy Białorusinów i 12 tysiącami nieprzychylnych nam Litwinów... Kraj nie wyszedłby z tego bez szwanku, ale i Rosjanie nie zagrzaliby tu długo. W ogóle otwarty atak na którykolwiek z krajów Zachodu byłby mocno ryzykowny - mimo wszystko. Rosja ma do przetrawienia Białoruś, republiki bałtyckie, Ukrainę - zanim dojdzie do bezpośredniej konfrontacji z Polską, minęłoby sporo czasu. Większym zagrożeniem są polscy parlamentarzyści, niż rosyjskie zielone ludziki.
scigacz1975 napisał(a):Po co? Życie jest krótkie. Czy warto je marnować na zło? Ja wolę się cieszyć tymi dobrymi chwilami. Choćby było ich tylko kilka.
No cóż, nie zajmując się złem pozwala mu się rosnąć w siłę

Poza tym dla wielu to sens życia, chcesz, żeby wszyscy oni popełnili samobójstwo?

Omnibus napisał(a):Ale nikt nie zadeklaruje poparcia dla niewierzącego w wyborach prezydenckich.

To, że na Zachodzie zarejestrowano Kościół Latającego Potwora Spaghetti gówno mnie obchodzi. W Polsce większość akcji KLPS (wolę polski akronim, Polska dla buraków) wycelowana jest właśnie w KK. Owszem, jest grupa traktująca to jako dobrą zabawę, mam znajomą która tak do tego podchodzi i ok. Jeśli ktoś w to wierzy, to kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego. Tylko nie wyjeżdżaj mi teraz z tym, że chrześcijaństwo to w zasadzie wiara w zombie, którego wyznawcy jedli martwe ciało i popijali krwią, bo zabiję

Omnibus napisał(a):Więc tak, to już dawno nie jest zwykły żart, to u nas podpada pod łamanie praw obywatelskich urzędowo.
Ale ja mam głęboko w dupie prawa obywatelskie. One są obosieczne i m.in. dlatego części z nich nie uznaję. Będę kibicować nie legalizowaniu KLPS.
Omnibus napisał(a):Ale nikomu niczego nie chcę bronić.
Ale bronisz ludziom protestowania przed Golgotą i nazywasz to głupotą, ta?

Nie mam problemu z bronieniem czegokolwiek komukolwiek - dajcie mi władzę, a gwarantuję każdemu debilowi darmowe elektrowstrząsy i wczasy w obozach pracy. Miarę zidiocenia będę określał osobiście.
Załóżmy, że jakieś beztalencie wyprodukowało sztukę, która z jakiegoś bliżej nieznanego powodu obraża Gejów. Wszystko toczy się podobnie: protesty, blokady, ale sztuka jednak "się odbywa". Co by pisały "tradycyjne, normalne, rzetelne" media jak Fronda, ND, Nacjonalista, Najwyższy czas itd.? " Homosie terroryzują normalnych ludzi!", "Homosie wprowadzają cenzurę!". Czy naprawdę, musze przekonywać Ciebie, szma że dla Wasbyłoby to łamanie prawa, wolności obywatelskich? Atak środowisk "demo-liberalnych, kolorowych, jewropejskich" itede? Lobbing LGBTQ, czy jak to się zowie?
Jakby to było beztalencie, to by był wyśmiany za brak talentu. Znaleźliby się prawicowcy, którzy by zaprotestowali przeciw temu, sam znam kilku. Fronda była normalna dwadzieścia lat temu, teraz to ultrakatolicki odpowiednik Wyborczej. Nacjonalista to gówno, w którym połowa faktów jest wyssana z palca, niesprawdzona, lub celowo manipuluje się faktami. NaszDziennik i Najwyższy Czas są w porównaniu z nimi dość obiektywne i rzetelne, wziąłeś tytuły z dupy

Bardziej GPC by się do tego zestawienia nadawał, jako że produkuje tak samo gówniane teksty, jak Czerska.
Przypomnij sobie protesty narodowców po tym, jak jakiś debil posmarował cmentarz i meczet podlaskich tatarów.
A lobbing LGBTQ istnieje, Michał Witkowski, homo, stwierdził, że teatr jest przesycony tym środowiskiem. I niektórzy mają problem - nazwać go homofobem? No nie można, w końcu sam jest pedałem. No to milczą. Podobnie jak istnieje lobby każdego innego stronnictwa. Istnieją lobby konserwatywne, tyle, że są słabe.
Poza tym - nie uznaję równości. Dla mnie konserwatyści czy narodowcy mogą zdobyć 100% w każdych wyborach.
Omnibus napisał(a):Zanim ktoś zaczął robić wokół tego halo, to wszystkim to zwisało. Dzięki wam, zamiast nudnych, niepopularnych spektakli w trzech miastach, mieliśmy czytania sztuki Od Cieszyna, aż po Gdynię
I dlatego byłem i jestem sceptyczny wobec tych protestów. Trzeba było ogniem i mieczem.
Omnibus napisał(a):Do studia wpuszczono dwa zwierzęta: "Wasze"- pana Zawiszę (wysłannik normalnego świata...

) i "wrogie".
Zawisza sobie może być formalnie w RN, wielu go tam nie chce. Ja też, bo to debil. Żelazna logika (strona na fb, polecam) trafnie to podsumowała: Zawisza, zamiast prowokować cycola z fujarą, powinien wyłożyć fakty: Rafalala był obecny na serwisach "towarzyskich" jako "Edytka Shemale", oferował się za dwieście złotych za noc. Ponadto transseksualizm jest na liście chorób WHO. Pokazać wydruki z neta na obie te sytuacje. Więc Polsat źle dobiera sobie gości, zapraszając chorą na łeb męską dziwkę. Podziękować Gozdyrze, życzyć obu miłego wieczoru i wyjść ze studia. Tak byłoby lepiej. Albo zrobić jak Korwin i nie przychodzić. Wobec czego chociaż się starałeś z tym Zawiszą, to niestety - kulą w płot.
***Z każdym dniem jestem coraz bardziej negatywnie nastawiony do demokracji, wolności słowa itp. Populizm i tania propaganda leją się z każdego ekranu, strony gazety itp. Wielu gwałci logikę, wyszukując kruczki prawne. Ludzie jacyś debilni. Szlag człowieka trafia. Żeby chociaż było ciekawie jak w II RP i od czasu do czasu ktoś zamordowałby drugiego Pierackiego, to nie.
Im więcej żądań, tym bardziej zdecydowana odpowiedź. Akcja powoduje reakcję, rewolucja rodzi kontrrewolucję. Za późno na debaty, jeśli każdy - i nie mówię tu o forum, gdzie możemy bić pianę w nieskończoność - i tak ciągnie w swoją stronę, nie patrząc obiektywnie na sytuację.
Zamach stanu, restauracja królestwa, ja jako regent - to jest to, tego chcę. Szalony autorytaryzm wprowadzę. Prawie wolny rynek, nieco merkantylizmu, nieco interwencjonizmu, narodowy imperializm, konserwatyzm obyczajowy, silne państwo, divide et impera i machanie szabelką od Uralu po Pireneje.