a ja mam znowu w Zewie często tak w Janowie że "goni" mnie kontroler albo pijawka i wbiegam koło bunkra naukowców lub koło skadowska,lub tam gdzie jest grupka stalkerów a pijawka jakby nigdy nic atakuje tylko mnie a stalkerów olewa i ze wzajemnością,oni sobie nic z tego nie robią jak pijawka albo kontroler albo nawet psy/dziki wpadną do wiochy/bazy...
dzieje sie tak zazwyczaj jak ja "zaczepie" któreś z w/w ale np. ostatnio miałem sytuacje że kontroler szedł dokładnie na grupke stalkerów a oni nic a on żeby było śmieszniej przeszedł po między nimi i poszedł dalej ale jak tylko mnie ujrzał to oczywiście tylko mnie zaatakował a reszta nic,stali jak wryci i mieli w dupie

ma też sav'a jak kontroler idzie w kierunku grupki stalkerów a za nim pijawka a obok stoi powinność i też nic nie robi no dramat
